Xiaomi za grosze. 16 kuli do wymasowania
Xiaomi nie przestaje zaskakiwać mnie i moich obolałych pleców. Ich pistolet do masażu okazał się lepszy niż te ich wszystkie śmieszne telefoniki. Ale dzisiaj to rozbili bank. Aż 16 kul!
Xiaomi Mijia Multi-Head Fascia Gun 3C to aż 16 głowic pracujących jednocześnie zmaiast pojedynczej końcówki
Klasyczne pistolety do masażu przyzwyczaiły nas do jednego, wymiennego elementu uderzającego punktowo w spięte ciało. Nowość od Xiaomi idzie w zupełnie inną stronę. Zamiast żonglowania końcówkami, otrzymujemy matrycę 16 kulistych głowic wykonanych z miękkiej i elastycznej pianki EVA, które zamocowano na stałe.
Po co komu aż tyle głowic?
Odpowiedzią jest zasięg działania. Według wyliczeń producenta, przy głębokości uderzenia i nacisku na poziomie 4 mm, urządzenie obejmuje obszar aż 14 070 mm². Sprawia to, że nowy model ma być nawet 16-krotnie bardziej wydajny niż starsze, jednogłowicowe masażery tej marki.
Sam projekt urządzenia z założenia dedykowany jest większym partiom mięśniowym, jak dolny odcinek pleców, biodra, uda czy łydki. No a co całkiem praktyczne, w ogóle nie musimy trzymać sprzętu w rękach - konstrukcja pozwala położyć masażer płasko na kanapie lub oprzeć o fotel, a następnie po prostu położyć na nim zmęczone nogi bądź oprzeć plecy.
Siła nacisku? 25 kg!
Nowość Xiaomi nie ustępuje klasycznym rozwiązaniom pod względem mocy - siła nacisku to aż 25 kg!
Tryb stałej częstotliwości (1400, 2000 lub 2500 obr./min) utrzymuje równy rytm idealny do regeneracji po treningu. Z kolei tryb zmienny (w zakresach od 1400 do 2500 obr./min) płynnie przeplata lżejsze i mocniejsze uderzenia, co świetnie sprawdzi się podczas codziennego relaksu po pracy.
Za zasilanie odpowiada akumulator o pojemności 1900 mAh ładowany przez port USB-C. Na pierwszym biegu wystarczy on na około 120 minut pracy, co przy 10-minutowych sesjach daje niemal dwa tygodnie działania bez szukania ładowarki.
To śmiesznie tani sprzęt
W Chinach sprzęt wyceniono w przedsprzedaży na 299 juanów, co w przeliczeniu daje zaledwie około 165 złotych. Już nie mogę doczekać się europejskiej premiery.