Pogarda dla Netflix narasta. Nawet jak płacą, to nie oglądają

W ostatnich miesiącach Netflix, największa platforma streamingowa na świecie, boryka się z licznymi problemami. Ruszyły masowe zwolnienia, a akcje firmy są na ogromnej stracie. No i teraz dochodzi jeszcze to...

Patrycja Korba
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Pogarda dla Netflix narasta. Nawet jak płacą, to nie oglądają

Baza użytkowników wolniej, ale rośnie. Natomiast oglądają coraz mniej

Choć baza subskrybentów Netfliksa stale rośnie, firma zmaga się z nowym wyzwaniem: pojedynczy użytkownicy spędzają w aplikacji coraz mniej czasu. Jak wynika z doniesień agencji Bloomberg, klienci uruchamiają platformę przez mniejszą liczbę dni w miesiącu niż jeszcze dwa lata temu.

Dalsza część tekstu pod wideo

Wewnętrzny wskaźnik używany przez firmę, określany jako „kwalifikowane dni odtwarzania”, wykazuje wyraźny spadek w przeliczeniu na jedną osobę. W pierwszym półroczu 2026 roku widzowie obejrzeli łącznie ponad 97 miliardów godzin treści, co oznacza wzrost o 2% rok do roku. Wynika to jednak wyłącznie z napływu nowych subskrybentów, a przeciętny widz ogląda dziś mniej.

Netflix sam sobie to zgotował

Trend ten zaczął się po tym, jak w 2022 roku Netflix rozpoczął walkę ze współdzieleniem kont. Zarząd zakładał początkowo, że spadek zaangażowania będzie chwilowy i wynika z faktu, że z jednego profilu korzysta teraz mniej osób. Tendencja jednak się utrzymuje, co rodzi obawy, że widzowie czerpią z serwisu mniej korzyści lub poświęcają więcej czasu konkurencji.

Podczas rozmowy z analitykami współdyrektor generalny Ted Sarandos przyznał, że oglądalność w USA rośnie wolniej, niż życzyłaby sobie firma. Wśród potencjalnych przyczyn szefostwo wymienia przebudowany interfejs, silniejszą konkurencję, słabszą ofertę programową oraz skromny marketing poza samym serwisem. Czyli wiedzą, że puszczają coraz gorsze treści.

Mniejsze zarobki, ale baza wciąż rośnie

Mimo że akcje Netfliksa spadły w tym roku o około 29%, klienci nie rezygnują masowo z subskrypcji. Według firmy badawczej Antenna, wskaźnik rezygnacji (tzw. churn) w USA utrzymuje się na poziomie 2%, co jest najlepszym wynikiem w branży. W odpowiedzi na problem spadającego zaangażowania firma zdecydowała się na odważne kroki. W październiku ogłoszono redukcję globalnego zatrudnienia o około 6% (blisko 1000 miejsc pracy).

Ze stanowiskami pożegnali się także dyrektor ds. treści Bela Bajaria oraz szef działu filmowego Dan Lin, a pieczę nad strategią programową przejął Peter Rice, były menedżer Disneya i 21st Century Fox. Równocześnie gigant zwiększa wydatki na nowe produkcje i coraz śmielej wchodzi w świat podcastów oraz transmisji sportowych na żywo.