Galaxy S27 z ważnym certyfikatem. Rozczarowanie to mało powiedziane
Wiele plotek donosiło, że Samsung nareszcie dokona zmian, jeśli chodzi o kwestie zasilania w serii Galaxy S27. Teraz zaś model podstawowy uzyskał certyfikat duńskiej firmy UL Solutions, który potwierdził jego maksymalną moc, jeśli chodzi o ładowanie.
Mamy tu maksymalne napięcie podane jako 9 V DC, a natężenie jako 2,77 A, co daje 24,93 W, czyli w zaokrągleniu 25 W. Czyli w sumie tyle, ile oferuje iPhone 17... w technologii bezprzewodowej. I chociaż Apple się nie chwali mocą ładowania swojego podstawowego iPhone, jeśli chodzi o wykorzystanie kabla, to podczas testów przeprowadzonych przez Notebookcheck ustalono, że smartfon ten pobiera maksymalnie 38 W, a samo Apple zaleca ładowarkę 40 W.
Samsung przegrywa już nawet z Apple, jeśli chodzi o ładowanie
A pamiętajmy, że iPhone 17 to podstawowy model Apple z poprzedniej generacji. Ot, z tej generacji urządzenia jeszcze nie dostaliśmy, ale można założyć, że nie będzie pod tym względem gorsze. Samsung Galaxy S27 to również nadchodzące urządzenie. Mimo to twardo trzyma się tych nieszczęsnych 25 W.
Skąd jednak porównanie do Apple? Otóż obydwaj producenci dość twardo trzymali się powolnego ładowania w swoich podstawowych modelach flagowych serii, czyli iPhone i Galaxy S ze zwykłą numeracją. Apple jednak zmieniło podejście i w końcu dało moc, która dorównuje tańszym średniakom konkurencji, co wciąż nie urywa skarpet, ale jest krokiem w dobrą stronę. Samsung mimo to nadal się kurczowo trzyma szybkości ładowania bardziej typowych dla najniższej półki.