Kupił motorower, ale jedno przeoczył. Może zapłacić nawet 5000 zł

Policjanci z Czechowic-Dziedzic zatrzymali do kontroli 44-letniego mężczyznę, który jechał świeżo zakupionym pojazdem elektrycznym. Pojazd wyglądał jak motorower, ale problem w tym, że nie był nigdzie zarejestrowany. Nie miał też ubezpieczenia OC. To coraz częstszy problem na naszych drogach.

Anna Kopeć (AnnaKo)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Kupił motorower, ale jedno przeoczył. Może zapłacić nawet 5000 zł

Kupił pojazd przez internet. To go nie tłumaczy 

Konstrukcja i parametry pojazdu elektrycznego, wskazywały na to, że jest to motorower elektryczny. Jednak, pojazdy nie był zarejestrowany i to właśnie stanowiło największy problem. Nie był ani ubezpieczony, ani nie miał zamontowanego lusterka wstecznego, które by pozwoliło kontrolować kierującemu sytuację za pojazdem. Wszystko wskazywało na jedno - 44-latek poruszał się po jezdni pojazdem, który nie został dopuszczony do ruchu.

Dalsza część tekstu pod wideo

To nie żarty. Mandat nawet do 5000 złotych

Dlaczego pojazd nie posiadał dokumentów? Zatrzymany do kontroli tłumaczył, że motorower zakupił przez internet, a sprzedawca zapewnił, że do jego użytkowania nie są potrzebne żadne dokumenty. 

Taka sytuacja powinna być przestrogą dla wszystkich, którzy planują zakup pojazdu elektrycznego przez internet.

Sam wygląd, czy opis zamieszczony przy ogłoszeniu, nie przesądza o jego prawnej kwalifikacji. Nie decyduje o niej także sprzedawca, mówiąc że "nie trzeba mieć prawa jazdy", "nie trzeba rejestrować pojazdu", "nie jest potrzebne ubezpieczenie".

tłumaczy rzecznik Policji z Bielska. 

To kupujący powinien sprawdzić, czym w świetle przepisów, jest dany pojazd i jakie wymagania musi spełnić, aby legalnie poruszał się po publicznych drogach. Za jazdę niezarejestrowanym motorowerem grozi mandat od 1500 do 5000 złotych.