Netflix ma doskonałą rękę do hitów. 16 mln wyświetleń mówi samo za siebie
Netflix dopiero co podał wyniki oglądalnościowe z ubiegłego tygodnia. Najpopularniejszym serialem był hiszpański serial "Berlin i Dama z gronostajem", który przeniósł widzów do rozpalonej słońcem Sevilli, prosto w świat sztuki i luksusowych jachtów.
Kryminał i sztuka to sposób na sukces
W połowie maja na Netflixa wleciał nowy serial z uniwersum słynnego "Domu z papieru". "Berlin i Dama z gronostajem", choć na pierwszy rzut oka może skojarzyć się z przygodami Arsena Lupina, to jednak nie jest jego kalką. Jeśli zingnorować reality show "Love is Blind: Polska", które niezmiennie jest numerem 1 w Polsce, to serial ten jest najchętniej oglądaną pozycją w 54 krajach. Platforma teraz podała dokładne wyniki. A trzeba przyznać, że takie liczby robią wrażenie.
W ciągu 15 dni od premiery (15 maja 2026) serial zdobył 16,5 mln wyświetleń, z czego 6,2 miało miejsce w pierwszym tygodniu. Wszystko to jest dowodem na to, że warto robić kontynuację "Domu z papieru". Jak widać, Berlin i jego szalone wizje mają wciąż wielu fanów.
Twórcy hiszpańskiego serialu, podczas promocji, wyjawili, że w planach mają jeszcze kilka pomysłów na rozwinięcie serii. Ale jeszcze nie padły żadne szczegóły na ten temat.
"Berlin i Dama z gronostajem" najlepszy format do obejrzenia
8-odcinkowe seriale cieszą się uznaniem już od jakiegoś czasu. Mają to do siebie, że można je obejrzeć właściwie podczas dwóch seansów wieczornych. Także jeśli ktoś jeszcze nie widział "Berlina i Damy z gronostajem", może śmiało zafundować sobie weekend w Sevilli. Kryminał z szalonymi zwrotami akcji, którego akcja jest osadzona w ładnej scenerii, zawsze jest w cenie.