Ludzie mają dość. Coraz więcej osób ucieka od Google
Internautom nie podoba się wciskanie do gardła AI i szukają alternatyw. Najwięcej osób przechodzi do stawiającego na prywatność DuckDuckGo.
Google niedawno pokazało, w jakim kierunku ma iść ich wyszukiwarka. Klasyczne pole do wpisywania haseł będzie przypominać rozmowę z asystentem AI. Zamiast listy linków na pierwszym planie coraz częściej mają pojawiać się odpowiedzi przygotowane przez sztuczną inteligencję.
Nawet mimo skoku popularności DuckDuckGo to wciąż nisza
Oczywiście nie wszyscy chcą takiej przyszłości. Część osób narzeka, że Google przestaje być prostym narzędziem do znajdowania stron, a zamiast tego sam decyduje, co jest prawdą. Krytycy zwracają też uwagę na błędy w odpowiedziach AI i ryzyko dalszego osłabienia otwartej sieci, bo użytkownik dostaje gotową odpowiedź, zamiast przechodzić na strony źródłowe.
Na tej fali zyskuje DuckDuckGo, czyli wyszukiwarka znana głównie z nacisku na prywatność. Firma twierdzi, że po zapowiedziach Google liczba instalacji jej aplikacji w USA wzrosła o 18,1% w ujęciu tydzień do tygodnia w okresie od 20 do 25 maja. Jeszcze mocniej widać to na iOS, gdzie średni wzrost instalacji wyniósł 33%, a w szczytowym momencie nawet 69,9%.
DuckDuckGo podaje też, że rośnie zainteresowanie wersją wyszukiwarki bez funkcji AI, dostępną pod adresem noai.duckduckgo.com. Odwiedziny tej strony wzrosły średnio o 22,7% tydzień do tygodnia. Zewnętrzne dane potwierdzają trend. Według firmy Apptopia średnia dzienna liczba pobrań DuckDuckGo wzrosła o 29% w USA i o 12% globalnie.
Gabriel Weinberg, szef DuckDuckGo, zarzuca Google, że firma wciska AI użytkownikom bez realnej możliwości rezygnacji. Jego zdaniem wyniki wyszukiwania przez to nie stają się lepsze, tylko gorsze. Jego rozwiązanie chce pozycjonować się jako alternatywa dla osób, które same chcą decydować, ile sztucznej inteligencji ma być w wyszukiwarce.
Nie oznacza to jednak, że firma całkowicie odcina się od AI. Oferuje ona własne narzędzie Duck.ai, które nie wymaga konta i daje dostęp do modeli m.in. Claude 4.5 Haiku, Llama 4 Scout, Mistral Small 3 24B oraz GPT-5 mini. Różnica ma polegać na kontroli i prywatności. DuckDuckGo zapewnia, że nie zbiera historii wyszukiwania ani rozmów, usuwa konwersacje w ciągu 30 dni i nie pozwala wykorzystywać ich do trenowania modeli.