Jak leczyć anoreksję? Odpowiedzią mogą być grzybki

Grzyby halucynogenne trafiły do laboratorium jako możliwy lek na anoreksję. Pierwsze wyniki testów zaskoczyły nawet samych badaczy.

Jakub Krawczyński (KubaKraw)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Jak leczyć anoreksję? Odpowiedzią mogą być grzybki

Nowa broń w leczeniu anoreksji

Anoreksja to jedna z najbardziej śmiertelnych chorób psychicznych. Wskaźnik samobójstw wśród chorych jest 18 razy wyższy niż w populacji ogólnej, a niedożywienie uszkadza organy nawet po latach remisji. Standardowe leczenie, czyli terapia poznawczo behawioralna i leki przeciwdepresyjne, pomaga tylko połowie pacjentów.

Dalsza część tekstu pod wideo

Dlatego naukowcy z Imperial College London sprawdzili, czy pomóc może psylocybina, substancja psychoaktywna z grzybów halucynogennych. Do pilotażowego badania zaproszono 21 kobiet, które zmagały się z anoreksją średnio od 11 lat i nie reagowały już na żadne wcześniejsze terapie. Uczestniczki przyjęły trzy dawki psylocybiny pod opieką terapeutów, a każdą sesję poprzedzały i kończyły rozmowy terapeutyczne.

Efekty przeszły oczekiwania. Po trzech miesiącach połowa uczestniczek miała wyniki testów na objawy anoreksji takie same jak osoby bez tej diagnozy, co w praktyce oznacza remisję. Motywacja do zmiany utrzymywała się nawet przez rok od zakończenia terapii.

Skąd taki efekt? Psylocybina otwiera w mózgu okno neuroplastyczności, czyli okres, w którym łatwiej tworzą się nowe połączenia nerwowe i łatwiej porzucić utrwalone, szkodliwe wzorce myślenia. Pionier badań nad psychodelikami, neurobiolog Robin Carhart-Harris porównuje ten proces do potrząśnięcia śnieżną kulą. Cała struktura myśli się rozsypuje, a potem układa na nowo, co daje szansę na zmianę.

Jennifer Danby, terapeutka specjalizująca się w zaburzeniach odżywiania, dodaje, że wygłodzony mózg staje się bardziej sztywny i czarno-biały w myśleniu, co utrudnia leczenie. Psylocybina zdaje się omijać ten sposób myślenia i pozwala dotrzeć do emocji oraz sygnałów płynących z ciała, takich jak głód, które choroba skutecznie tłumi.

Uczestniczka, która przed terapią nie mogła samodzielnie wejść po schodach ani umyć zębów, mówi wprost, że badanie uratowało jej życie. Inna kobieta, chorująca od 15 lat, opisała wizję, w której jej ciało w końcu poczuło się wolne. Sesje bywały trudne, część kobiet miała przerażające wizje, ale mimo to zmieniła swój stosunek do choroby.

Trzeba jednak studzić entuzjazm. Badanie objęło zaledwie 21 osób i nie miało grupy kontrolnej, więc nie wiadomo na pewno, czy to psylocybina odpowiada za poprawę. Naukowcy mówią o wynikach obiecujących, ale wstępnych, a samodzielne eksperymentowanie z grzybami bez wsparcia terapeuty może pogorszyć stan zamiast pomóc.

Na szeroki dostęp do takiej terapii przyjdzie jeszcze poczekać, potrzebne są większe badania z grupą kontrolną. Ale w świecie, w którym połowa pacjentek z anoreksją nie reaguje na leczenie, nawet wstępne dane dające nadzieję są na wagę złota.