Kwantowa bańka pęka po ponad 25 latach. Odchodzi największy
Japończycy wykonali ruch, który może mocno zmienić układ sił w jednej z najbardziej kosztownych gałęzi nowych technologii.
Jak donoszą japońskie media, NEC zakończył rozwój własnych maszyn kwantowych. Decyzja jest o tyle zaskakująca, że Japończycy należeli do pionierów tej dziedziny, a już w 1999 roku jako pierwsi zademonstrowali działający nadprzewodzący kubit w ciele stałym. Wielu badaczy NEC zaangażowanych w projekt przeszło do konkurencyjnego Fujitsu.
NEC uznał, że na pieniądze trzeba będzie czekać zbyt długo
Powód? Opłacalność. Do komercyjnego wykorzystania komputerów kwantowych nadal prowadzi długa i kosztowna droga. Wciąz nie wiadomo nawet, która z kilku konkurencyjnych architektur ostatecznie okaże się najlepsza. NEC miał uznać, że dalsze finansowanie własnego sprzętu nie zapewni odpowiedniego zwrotu z inwestycji.
Nie oznacza to jednak całkowitego pożegnania z komputerami kwantowymi. Firma nadal zamierza pracować nad ich praktycznymi zastosowaniami, oprogramowaniem i projektami realizowanymi wspólnie z klientami. Innymi słowy NEC pozbywa się najdroższej części całej układanki - projektowania i budowania fizycznego sprzętu.
Na decyzji może sporo zyskać Fujitsu. Firma wraz z RIKEN uruchomiła w 2025 roku nadprzewodzący komputer kwantowy wyposażony w 256 kubitów, a na ten rok planowana jest maszyna z około 1000 kubitów. Jeszcze ambitniejszy projekt zakłada przekroczenie 10 000 fizycznych kubitów w roku fiskalnym 2030. Napływ doświadczonych pracowników NEC z pewnością nie zaszkodzi w realizacji tych planów.