Audi zrobiło elektryka dla normalnych ludzi. Zasięg robi wrażenie
Niemcy postanowili udowodnić, że samochód elektryczny nie musi być wielki i absurdalnie drogi. Na papierze wyszło im to zaskakująco dobrze.
Audi oficjalnie zaprezentowało A2 e-tron, czyli swój nowy podstawowy model elektryczny przygotowany przede wszystkim z myślą o Europie. Producent postawił tutaj nie na bicie rekordów mocy, lecz niskie zużycie energii, rozsądną cenę i możliwie duży zasięg. Samochód będzie produkowany w niemieckim mieście Ingolstadt.
Audi A2 e-tron przejedzie nawet 646 km
Do wyboru będą cztery warianty o mocy 125, 140, 170 oraz 240 kW, połączone z akumulatorami o pojemności 52, 61 lub 84 kWh. Wszystkie korzystają z napędu na tylną oś. Najbardziej oszczędna wersja 140 kW z opcjonalnym pakietem Efficiency zużywa według WLTP zaledwie 12,8 kWh/100 km. Z kolei odmiana 170 kW z największym akumulatorem oferuje zasięg do 646 km. Ładowanie DC w najmocniejszych konfiguracjach odbywa się z mocą do 183 kW, a ładowanie od 10 do 80% zajmuje 29 minut.
Sporo uwagi poświęcono aerodynamice. Współczynnik oporu powietrza wynosi 0,24, a pomagają w tym m.in. niemal całkowicie zabudowane podwozie, aktywny wlot powietrza oraz specjalne felgi. Audi chwali się również ładowaniem dwukierunkowym. Funkcja V2L pozwala zasilać urządzenia bezpośrednio z samochodu, natomiast V2H może zamienić auto w domowy magazyn energii.
W środku standardem jest zakrzywiony zestaw ekranów MMI, łączący cyfrowe zegary 11,9" z ekranem dotykowym 12,8". Ciekawostką jest też system Fidlock znany chociażby rowerzystom. Magnetyczne mocowania pozwalają jednym ruchem przypinać uchwyty na kubki, torbę z przewodami do ładowania czy inne akcesoria w kabinie i bagażniku.
Audi A2 e-tron będzie można zamawiać w Niemczech od 10 września, a pierwsze samochody pojawią się u dealerów w grudniu 2026 roku. Ceny startują od 38 200 euro, czyli około 165 000 złotych. Niestety, producent nie podał jeszcze konkretów dla rynku polskiego.