SEMSTORM zwija interes. Powód? Google

SEMSTORM wysłał do swoich użytkowników informację o zakończeniu swojej działalności z końcem 2026 roku. Polskie narzędzie znika po 13 latach działalności.

Lech Okoń (LuiN)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
SEMSTORM zwija interes. Powód? Google

Google sprawił, że biznes przestał się opłacać

Jak czytamy w komunikacie przesłanym przez zespół serwisu, Google coraz mocniej utrudniał funkcjonowanie narzędzi analitycznych SEMSTORMu, nakładając jedno ograniczenie za drugim. Sądny dzień nastąpił pod koniec sierpnia, a w ostatnich dniach na dobicie doszedł limit:

Dalsza część tekstu pod wideo

Najpierw były zabezpieczenia przed botami, potem koniec parametru &num=100, a pod koniec sierpnia 2026 r. Google schowało adresy stron w wynikach za przekierowaniami /goto.

Teraz doszedł jeszcze limit: po kilku linkach z jednej strony wyników na każdy kolejny trzeba czekać nawet dwie minuty.

- czytamy w wiadomości od zespołu SEMSTORM

W efekcie te same dane kosztują zarządzających serwisem obecnie znacznie więcej pracy, czasu i pieniędzy niż przed rokiem. W opcji było prezentowanie danych z lukami, znaczne podwyższenie cen, albo właśnie - zamknięcie biznesu, bez udawania, że możliwe jest świadczenie jakościowych usług jak do tej pory.

SEMSTORM zwija interes. Powód? Google

Co z użytkownikami?

Przede wszystkim do 31 grudnia 2026 r., godz. 23:59, wszystko działa bez zmian i bez przerw. Automatyczne odnawianie subskrypcji zostanie wyłączone w tym miesiącu, a jeśli czyjaś subskrypcja przekracza termin wyłączenia serwisu, wystarczy napisać do obsługi z prośbą o zwrot proporcjonalnej kwoty.

Wszystkie dane można bezpiecznie wyeksportować do końca roku, w tym dokumenty finansowe. Z końcem roku odpięte zostaną też wszystkie klucze API i integracje.

Czym zajmował się SEMSTORM?

SEMSTORM to polskie narzędzie analityczne wspierające działania SEO i content marketing. Platforma umożliwiała monitorowanie pozycji strony w Google, analizę widoczności konkurencji na rynku oraz wyszukiwanie słów kluczowych wraz z pytaniami zadawanymi przez internautów.

Dodatkowo w ofercie znalazł się asystent AI i edytor treści, który podpowiadał, jak optymalizować teksty pod kątem wyszukiwarek. Z systemu korzystały m.in. agencje marketingowe, copywriterzy, blogerzy oraz właściciele sklepów internetowych.