Nowy sposób na opakowania kaucyjne. Nie trzeba ruszać się z domu

System kaucyjny przez niektórych jest krytykowany, ale u innych pobudził kreatywność. Z myślą o nim firmy poszerzają usługi, czego dobrym przykładem Frisco. Powstają też aplikacje, które mają ułatwić życie przeciętnemu konsumentowi – wystarczy wspomnieć projekt Butelkomat: Kaucja i Zwroty. Ciekawym przykładem reakcji na nowe realia jest też KaucjaGO.

Maciej Sikorski
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Nowy sposób na opakowania kaucyjne. Nie trzeba ruszać się z domu

Butelki czy puszki nie trafiają już do koszy na śmieci (przynajmniej nie powinny), należy je oddawać do sklepów lub automatów. Jednak nie brakuje osób czy podmiotów, które reagują alergicznie na ten mechanizm. Rozwiązaniem dla nich ma być możliwość pozbycia się objętych kaucją opakowań bez większego wysiłku i z gwarancją odzyskania części środków. Z taką propozycją przychodzi przywołana przed momentem firma. 

Dalsza część tekstu pod wideo

Kurier przyjedzie po opakowania. Wystarczy aplikacja

Proces realizowany przez spółkę działa w następujący sposób: klient pakuje puste opakowania do swoich worków i korzysta z aplikacji lub strony internetowej opisywanego podmiotu. Należy podać liczbę przygotowanych worków, lokalizację i preferowany termin odbioru. Po jakimś czasie pojawi się po nie kurier. W kolejnym kroku puszki i butelki są liczone, a saldo w aplikacji klienta powiększa się o wyliczoną sumę. Środki można przelać na swoje konto bankowe (minimalna kwota to 50 zł). 

Samo zgłoszenie jest darmowe, można je także anulować w każdej chwili. Nie oznacza to, że cała usługa jest bezpłatna. Opłata serwisowa wynosi 0,15 zł za każde rozliczone opakowanie. Przykładowo: jeśli kurier odbierze 100 butelek i puszek, to saldo zostanie powiększone o 50 zł. I z tego salda firma pobierze 15 zł w ramach swojej prowizji. Reszta, czyli 35 zł to pieniądze klienta. 

Im więcej osób skorzysta, tym lepiej

Jak długo trzeba czekać na kuriera? To zależy. I to od kilku czynników, wśród których najważniejsze są lokalizacja oraz liczba worków (opakowań). Im więcej tych ostatnich, tym bardziej atrakcyjny kurs z punktu widzenia kuriera. Klient sam nie zacznie "produkować" dodatkowych puszek, by przyspieszyć odbiór. Ale może zachęcić do skorzystania z usługi sąsiada. Taka lokalizacja zyskuje na atrakcyjności. Kurierzy (na razie jest ich trzech) planują trasy w taki sposób, by były jak najbardziej opłacalne. 

Jednocześnie przedstawiciel firmy zapewnił mnie, że obecnie każde zlecenie jest obsługiwane w mniej niż 24 godziny. To ma pomóc zbudować bazę klientów. Docelowo możliwe będzie ustalenie cyklicznego odbioru. Warto dodać, że niezbędne minimum, które należy zebrać przez zaproszeniem kuriera, to worek o pojemności 60 litrów. 

KaucjaGO działa od czerwca. Dla kogo ta usługa?

Czy KaucjaGO działa w całym kraju? Na razie nie. Podmiot wdraża rozwiązanie na Śląsku i przed ekspansją chce dopracować swoje procesy. Należy zaznaczyć, że to bardzo świeża usługa – wystartowała 11 czerwca. Z pozyskanych przez nas informacji wynika, że w ciągu dwóch pierwszych tygodni funkcjonowania narzędzia, udało się zrealizować ponad 180 odbiorów, które pozwoliły zebrać niemal 20,5 tys. opakowań objętych kaucją (średnio 113 opakowań na odbiór). 

Czy jest to usługa dla każdego? Raczej nie. Jeśli ktoś teraz oddaje samodzielnie opakowania i nie ma z tym większego problemu, to KaucjaGO wydaje się niepotrzebna. Jeśli jednak ktoś wyrzuca opakowania, bo nie chce się z nimi przemieszczać, powinien rozważyć skorzystanie z narzędzia (o ile oczywiście jest lub będzie u niego dostępne). Na worek miejsce pewnie gdzieś się znajdzie. Podobnie jak chwila na zamówienie kuriera. 

Rozwiązanie może zainteresować firmy

Osobną grupą potencjalnych partnerów KaucjaGO są firmy – cały proces odzyskiwania kaucji mogą zlecić komuś innemu, co dla niektórych będzie pewnie kuszące. Zwłaszcza, że w ich nieruchomościach, np. biurowcach, operator usługi może postawić specjalny kosz. Kurier będzie go odbierał, a pieniądze trafią na wskazane konto. Z pomocą tych środków można realizować różne cele określone przez pracowników, w tym akcje charytatywne. 

Czy to się przyjmie? Tego nie wiem. Ale zainteresowanych odsyłam na stronę inicjatywy