Spadły z kosmosu. Tajemnicze obiekty mogą kryć toksyczne pozostałości

Sześć metalowych kul wyrzuconych przez morze zaskoczyło mieszkańców Queenslandu w Australii. Spadły one z kosmosu i możliwe, że w środku wciąż znajdują się toksyczne pozostałości.

Jakub Krawczyński (KubaKraw)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Spadły z kosmosu. Tajemnicze obiekty mogą kryć toksyczne pozostałości

Tajemnicze kule z kosmosu

Obiekty znaleziono na plażach w okolicy Forrest Beach, niedaleko Townsville. Strażacy zabezpieczyli pięć z nich w specjalnych beczkach, a szósty w niedzielę był rozbrajany na miejscu. Policja uspokaja, że nie ma zagrożenia dla mieszkańców i nie prowadzi śledztwa w tej sprawie, choć nie wyklucza, że w kolejnych dniach na wybrzeżu pojawią się następne fragmenty.

Dalsza część tekstu pod wideo

Sytuację z humorem potraktowała lokalna smażalnia Forrest Beach Takeaway, która zaczęła sprzedawać "zestaw kosmicznych śmieci", reklamowany hasłem, że akurat te obiekty da się rozpoznać, w przeciwieństwie do innych rzeczy wyrzucanych przez morze.

Sprawę bada Australijska Agencja Kosmiczna wspólnie z policją i krajową agencją zarządzania kryzysowego. Do ustalenia pochodzenia obiektów włączyła się też Alice Gorman, archeolożka kosmiczna z Uniwersytetu Flindersa, badająca losy sprzętu wysyłanego w przestrzeń kosmiczną. Po obejrzeniu nagrań zauważyła, że kule nie noszą śladów przypalenia ani okopcenia. Jej zdaniem może to oznaczać, że są pozostałością po pierwszym lub drugim stopniu rakiety, czyli części, która odpada od reszty konstrukcji, zanim ta dostarczy ładunek na orbitę.

Gorman tłumaczy, że kule wyglądają jak element systemu paliwowego rakiety, czyli szczelny zbiornik wykonany ze stopu tytanu, odpornego na bardzo wysokie temperatury. Takie zbiorniki nazywane są "kulami kosmicznymi" i są najczęściej spotykanym typem śmieci kosmicznych na świecie. Badaczka nie wyklucza też, że mogą zawierać resztki hydrazyny, silnie toksycznego paliwa stosowanego w rakietach. Jako możliwe źródło wskazuje rosyjską rakietę Fregat, która korzysta z podobnych zbiorników ciśnieniowych. Zastrzega jednak, że obiekty równie dobrze mogą mieć zupełnie inne, morskie pochodzenie.

Wokół Ziemi krąży dziś ponad 30 tysięcy fragmentów kosmicznych śmieci, od działających satelitów po pozostałości po rakietach. Jak zaznacza Gorman, w ciągu ostatnich pięciu lat odbyło się więcej startów rakiet niż przez całą wcześniejszą historię lotów kosmicznych, co oznacza, że coraz więcej takich obiektów spada z powrotem na Ziemię.