RCB powinno się uczyć. Ta aplikacja informuje lepiej, niż alerty
Wczoraj w Lublinie znowu zawyły syreny. I chociaż SMS od RCB pojawił się dość szybko, chociaż wciąż nie na każdym numerze w moim mieszkaniu, to informacja były dość... lakoniczne.
I to nie tak, że narzekam na RCB w tym przypadku. W końcu informacja była dość jasna, tak samo, jak instrukcje w niej zawarte. Po prostu brakowało szczegółów.
UWAGA! UWAGA! UWAGA! Zagrożenie atakiem z powietrza. Znajdź bezpieczne miejsce. Stosuj się do poleceń służb. Oczekuj dalszych komunikatów.
Te jednak znalazłem w aplikacji Strażnik, która bazując na oficjalnych informacjach zarówno polskich, jak i ukraińskich dość dokładnie przedstawiła na mapie, co się dzieje, co nam zagraża, oraz na bieżąco agregowała newsy dotyczące zdarzenia.
Strażnik, czyli nieoficjalna droga ostrzegania
Za Strażnikiem stoi Piotr Kukier, którego jedynym celem było zwiększenie bezpieczeństwa obywateli Polski. Tym samym nie ma tu żadnych płatnych opcji ani reklam, chociaż przyjmuje on wsparcie finansowe poprzez buycoffee. Strażnik występuje w roli witryny internetowej, jak i aplikacji dostępnej na iOS i Androida. Warto jednak podkreślić, że wersji na system Google nie znajdziemy w Google Play, a można ją pobrać z witryny internetowej Strażnika w formie pliku o rozszerzeniu apk.
Warto przy tym pamiętać, że Strażnik nie zastępuje alertów RCB, czy innych oficjalnych komunikatów, a jedynie je uzupełnia. Jak podkreśla sam autor aplikacji:
To nie jest oficjalny system ostrzegania. Strażnik uzupełnia syreny, Alert RCB i RSO, ale ich nie zastępuje. Nie gwarantuje wykrycia zagrożenia ani ostrzeżenia wcześniejszego niż kanały oficjalne. Jeśli dostaniesz Alert RCB lub usłyszysz syreny, postępuj według oficjalnych instrukcji — także wtedy, gdy mapa jest spokojna.