Europa z własnym Starlinkiem. Koniec dyktatu USA

Deutsche Telekom, Orange, Vodafone i Telefónica mogą połączyć siły, aby wspólnie zawalczyć o częstotliwości dla usług satelitarnych. Stawką jest europejska odpowiedź na szybko rozwijający się segment łączności bezpośrednio z satelity do telefonu.

Marian Szutiak (msnet)
2
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Europa z własnym Starlinkiem. Koniec dyktatu USA

Operatorzy chcą wspólnie powalczyć o pasmo

Jak informuje Bloomberg, czterech największych europejskich operatorów komórkowych prowadzi rozmowy na temat utworzenia konsorcjum. Jego zadaniem miałoby być zdobycie odpowiednich częstotliwości, a następnie uruchomienie w Europie wspólnych usług direct-to-device (D2D). Chodzi o rozwiązanie, które pozwala połączyć zwykły smartfon bezpośrednio z satelitą, bez konieczności korzystania z naziemnej stacji bazowej.

Dalsza część tekstu pod wideo

W grze jest pasmo 2 GHz, wykorzystywane do usług satelitarnych. Unia Europejska chce zmienić sposób jego rozdysponowania. Jednym z założeń jest przeznaczenie części zasobów dla europejskich firm. Operatorzy widzą w tym szansę na stworzenie konkurencyjnej platformy, która pozwoliłaby Europie uniezależnić się od zagranicznych dostawców.

Nieprzypadkowo w tym kontekście pojawia się SpaceX i jego Starlink. Firma Elona Muska jest obecnie jednym z najważniejszych graczy na rynku satelitarnej łączności z urządzeniami mobilnymi. Europejski projekt może więc być próbą zbudowania własnej alternatywy.

Bruksela chce europejskiej kontroli

Według przedstawionego przez UE planu, operator satelitarny, który otrzyma większość dostępnego pasma, musiałby być w większości kontrolowany przez europejską firmę. Bruksela chce w ten sposób wzmocnić europejską suwerenność technologiczną i jednocześnie zwiększyć konkurencję na rynku.

Pomysł nie spodobał się SpaceX, które krytykowało plan dotyczący podziału częstotliwości. Unia zakłada bowiem, że jedna trzecia zasobów zostanie przeznaczona dla europejskich podmiotów.

Europa z własnym Starlinkiem. Koniec dyktatu USA

Obecne licencje na wykorzystywane częstotliwości wygasają w 2027 roku. To właśnie wtedy może dojść do istotnych zmian na rynku i rozdysponowania pasma według nowych zasad. Dla potencjalnego konsorcjum operatorów byłby to kluczowy moment.

Vodafone ma już satelitarnego partnera

Wśród zainteresowanych firm szczególnie ciekawa jest sytuacja Vodafone. Operator współpracuje już z amerykańską firmą AST SpaceMobile przy rozwoju usług D2D. Obie firmy utworzyły spółkę joint venture, w której mają po 50% udziałów. To może jednak wymagać zmian, jeśli Vodafone będzie chciał spełnić warunki dotyczące europejskiej kontroli nad podmiotem ubiegającym się o częstotliwości.

Europa z własnym Starlinkiem. Koniec dyktatu USA

Jednocześnie Unia Europejska planuje zachować kolejną jedną trzecią pasma na potrzeby europejskiej sieci satelitarnej IRIS2. Za jej budowę odpowiada konsorcjum tworzone przez Hispasat, SES i Eutelsat. System ma przede wszystkim zapewniać szerokopasmową łączność satelitarną, choć przewidziano również ograniczone możliwości komunikacji D2D.

Jeśli rozmowy Deutsche Telekomu, Orange, Vodafone i Telefóniki zakończą się porozumieniem, Europa może więc wejść do wyścigu o satelitarną łączność dla smartfonów z dużo mocniejszą pozycją. Na razie nie ma jednak informacji, czy operatorzy faktycznie utworzą wspólne konsorcjum.