Robią zdjęcia samochodów i straszą Polaków. Prawda jest inna
Jak bumerang wraca temat abonamentu radiowo-telewizyjnego. Media informują, że kontrolerzy Poczty Polskiej robią zdjęcia wnętrz samochodów i na tej podstawie wystawiają wezwania do zapłaty. Jednak prawda jest inna.
Abonament radiowo-telewizyjny powinno opłacać każde gospodarstwo domowe, w którym znajduje się telewizor, radio, a według sądu także laptop czy smartfon. Liczy się też radio, które mamy w samochodzie. Właśnie dlatego kontrolerzy Poczty Polskiej mają robić zdjęcia wnętrz naszych samochodów. Rzecz w tym, że niewiele im to da.
Abonament RTV a radio w samochodzie
Media co jakiś czas straszą informacjami o zdjęciach samochodów, które mają robić kontrolerzy Poczty Polskiej. Na tej podstawie mają później wysyłać wezwania do zapłaty abonamentu radiowo-telewizyjnego. Kara wynosi 30-krotność miesięcznego zobowiązania, więc niemal 300 zł w przypadku samego radia i ponad 900 zł za telewizor.
Jednak czy rzeczywiście samo zdjęcie wnętrza samochodu, w którym widać fabrycznie zamontowane radio jest wystarczające, aby nałożyć karę za niepłacenie abonamentu? Nie, więc nie ma powodów do paniki.
Prawnicy, w rozmowie z serwisem Wirtualne Media, informują, że muszą zostać spełnione trzy przesłanki. Po pierwsze, dana osoba musi mieć radio lub telewizor. Po drugie, urządzenie musi być dostosowane do odbioru programu. Po trzecie, i w tym przypadku najważniejsze, stan sprzętu musi pozwalać na natychmiastowy odbiór programu.
W skrócie kontroler nie tylko musi stwierdzić, że mamy radio lub telewizor, ale że są one też sprawne. W związku z tym samo zdjęcie urządzenia nie jest wystarczające.