OpenAI z pierwszym sprzętem. Nie tego oczekiwano

Twórcy ChatGPT od dawna przejmują doświadczonych pracowników z Apple. W drodze jest sporo ciekawych akcesoriów, ale to nie jest jednym z nich.

Przemysław Banasiak (Yokai)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
OpenAI z pierwszym sprzętem. Nie tego oczekiwano

OpenAI po raz pierwszy wprowadza do sprzedaży fizyczne urządzenie sygnowane własną marką. Nie jest to jednak zapowiadany od dawna produkt rozwijany wspólnie z Jonym Ive'em, lecz prostszy kontroler przeznaczony dla użytkowników platformy Codex. Nowość nosi nazwę Codex Micro i powstała we współpracy z firmą Work Louder, specjalizującą się w produkcji nietypowych klawiatur oraz paneli sterujących.

Dalsza część tekstu pod wideo

Cena wydaje się zaporowa, ale to limitowana seria

Sprzęt ma formę niewielkiego, kwadratowego bloku wyposażonego w 13 mechanicznych przełączników, joystick, pokrętło oraz powierzchnię dotykową. Konstrukcja wyraźnie przypomina model Creator Micro 2 oferowany przez Work Loude od 2024 roku. Tym razem sprzęt został jednak dostosowany do obsługi narzędzi OpenAI oraz zarządzania agentami AI.

Najciekawszym elementem urządzenia jest sześć półprzezroczystych klawiszy, które mają prezentować aktualny stan wątków i zadań. Podświetlenie w różnych kolorach poinformuje użytkownika, czy agent nadal pracuje, zakończył operację, oczekuje na dodatkowe polecenie albo napotkał błąd. Dzięki temu nie trzeba stale przełączać się między oknami i sprawdzać postępu bezpośrednio w aplikacji.

OpenAI z pierwszym sprzętem. Nie tego oczekiwano

Pozostałe przyciski mogą zostać przypisane do najczęściej wykonywanych czynności. Mowa m.in. o aktywowaniu komunikacji głosowej, akceptowaniu lub odrzucaniu zmian, wysyłaniu poleceń oraz obsłudze innych funkcji dostępnych w Codex. W zestawie są też 32 dodatkowe nakładki z ikonami, które pozwolą dopasować wygląd kontrolera do przypisanych skrótów.

Codex Micro został wyceniony na 230 dolarów (ok. 875 złotych) i będzie sprzedawany za pośrednictwem sklepu online. Firma podkreśla, że jest to limitowana seria dostępna wyłącznie do wyczerpania zapasów, ale nie ujawniła liczby przygotowanych egzemplarzy. Typowi konsumenci nadal muszą czekać na słuchawki, smartfona oraz głośnik, które pojawiały się we wcześniejszych przeciekach.