iPad mini OLED przegrywa z poprzednikiem w istotnej kwestii. A szkoda

iPad mini OLED to następca poprzedniej, siódmej generacji tych miniaturowych tabletów od Apple. I chociaż mamy tu naprawdę konkretną przebudowę i poprawę w każdym aspekcie, tak bateria wypada gorzej, niż w poprzedniku.

Paweł Maretycz (Maniiiek)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
iPad mini OLED przegrywa z poprzednikiem w istotnej kwestii. A szkoda

Apple nie lubi chwalić się parametrami baterii swoich urządzeń. Czasami jednak musi. Na przykład wtedy, kiedy zgłasza je do unijnej bazy danych EPREL. Te natomiast są powszechnie dostępne. Tym samym dowiedzieliśmy się, jaką baterię ma nowy iPad mini i możemy porównać ją do poprzednika.

Dalsza część tekstu pod wideo

Bateria w iPadzie mini

Wedle zgłoszenia mamy tu ogniwo o pojemności 4900 mAh. I to jest niestety wyraźny regres względem ogniwa 5078 mAh z poprzednika. Nie ma się jednak czemu dziwić. Obudowa tabletu jest w końcu aż o 1 mm węższa, a samo urządzenie straciło na wadze prawie 40 gramów. 

Czy to znaczy, że będzie działał on krócej na baterii? Niekoniecznie. Mamy tu do czynienia z układem wykonanym w niższym procesie technologicznym. To przekłada się na wyższy poziom energooszczędności. Do tego wyświetlacz to panel OLED, który w wielu scenariuszach jest bardziej efektywny energetycznie od klasycznych LCD. Tym samym mimo mniejszej baterii czas pracy może być porównywalny albo nawet lepszy.

Szkoda jednak, że nie pozostawiono większego ogniwa. To na pewno przełożyłoby się na jeszcze dłuższy czas pracy urządzenia na pojedynczym ładowaniu.