Pstryczek w nos gigantów. Smart okulary, które nic nie robią

DuckDuckGo sprzedaje kolejnego pstryczka w nos technologicznym gigantom. Firma zaprezentowała smart okulary, które dbają o prywatność zarówno użytkowników, jak i wszystkich dookoła. Rzecz w tym, że... nic nie robią.

Damian Jaroszewski (NeR1o)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Pstryczek w nos gigantów. Smart okulary, które nic nie robią

DuckDuckGo lubi wbijać szpilkę technologicznym gigantom. Firma najpierw wprowadziła własną wyszukiwarkę, która stała się alternatywą dla Google. Następnie przyszedł czas na przeglądarkę bez niepotrzebnych dodatków śledzących i reklam. Teraz amerykańska firma daje kolejnego pstryczka w nos branży, bo wprowadza okulary, które też dbają o prywatność.

Dalsza część tekstu pod wideo

Okulary DuckDuckGo

Inteligentne okulary nie do końca dbają o bezpieczeństwo użytkowników. Szwedzka gazeta Svenska Dagbladet opublikowała niedawno artykuł, z którego wynika, że Meta Ray-Ban cały czas wysyłają zdjęcia i nagrania na serwery Zuckerberga, aby w ten sposób trenować AI. Dodatkowo mogą nagrywać osoby, które mogą sobie tego nie życzyć.

Dlatego DuckDuckGo pokazało okulary, które są w pełni prywatne. Powstały one we współpracy z marką Knockaround i nazywają się Paso Robles. Problem w tym, że nic nie robią. No może poza blokowaniem światła słonecznego za sprawą między innymi ochrony UV400 oraz filtra polaryzacyjnego. Do tego są odporne na uszkodzenia, zgodnie z normą FDA, a w zestawie znajduje się twarde etui do przenoszenia.

Pstryczek w nos gigantów. Smart okulary, które nic nie robią

Firma zapewnia, że czas pracy na jednym ładowaniu jest... nieskończony. Do tego ma zero kamer i powiadomień. Cena to 35 dolarów.