Coraz więcej osób mówi o wybuchach. To nie atak, to fizyka

Dzisiejszy dzień nie jest łatwy dla mieszkańców południowo-wschodniej części Polski. Alerty RCB, wyjące syreny i doniesienia o wybuchach. Na szczęście te ostatnie nie są prawdziwe.

Paweł Maretycz (Maniiiek)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Coraz więcej osób mówi o wybuchach. To nie atak, to fizyka

Wiele osób w sieci pisze o tym, że słyszało co najmniej dwie eksplozje w swojej okolicy. Co przy ostrzeżeniach mówiących o groźbie ataku z powietrza może wywoływać nie tyle strach, ile wręcz panikę. Na X i w innych mediach społecznościowych nie brakuje wpisów tego typu:

Dalsza część tekstu pod wideo

Dwa wybuchy w Lubelskim, powiat Michowski

Dezinformacja? Tak, ale z niewiedzy

Czy to oznacza, że osoby piszące to kłamią? Nic z tych rzeczy. Faktycznie mogły one usłyszeć potężne eksplozje. A raczej coś, co z potężną eksplozją im się skojarzyło. Nie były to jednak wybuchy rakiet ani bomb, a... myśliwce.

Mamy tu do czynienia z tak zwanym sonic boom. W dużym uproszczeniu jest to dźwięk potężnej eksplozji, który słychać, kiedy obiekt, np. samolot przekroczy nad nami barierę dźwięku, czyli poleci z prędkością powyżej 1225 km/h, chociaż ta jest oczywiście zmienna zależnie od temperatury i w niewielkim stopniu od wilgotności powietrza. 

Tu warto dodać, że w związku z zagrożeniem ataku na niebo wyleciały myśliwce, które przekraczały podczas całej akcji prędkość dźwięku. Jak widać, nie ma powodu do obaw, a doniesienia o eksplozjach to po prostu błędna interpretacja zwykłego, fizycznego zjawiska.