Nadzieja graczy upadła. Unia Europejska do niczego Sony nie zmusi

Sony ogłosiło, że kończy z tłoczeniem płyt na swoje konsole, a od przyszłej generacji rezygnuje z ich odtwarzacza w urządzeniach PlayStation. Gracze liczyli więc na reakcję ze strony Unii Europejskiej i... się przeliczyli. 

Paweł Maretycz (Maniiiek)
3
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Nadzieja graczy upadła. Unia Europejska do niczego Sony nie zmusi

Od stycznia 2028 roku Sony ostatecznie kończy z płytami, twierdząc przy tym, że gracze sami tego chcą. O ile część graczy popiera decyzję firmy, tak w sieci najmocniejsze są głosy, która na Sony narzekają. I trudno się im dziwić. Brak fizycznej kopii to ograniczenie konkurencji na rynku dystrybucji, przypisywanie gier bezpośrednio do konta, a nie do nośnika, oraz brak możliwości ich odsprzedaży na rynku wtórnym, co za tym idzie zakupu tańszej używki, czy zwykłego pożyczenia gry drugiej osobie. Czy te rzeczy są aż tak istotne? No cóż, w swojej reklamie PlayStation 4 wyśmiewającej zapowiedź Xbox One samo Sony podkreślało, że tak. 

Dalsza część tekstu pod wideo

Unia Europejska umywa ręce od PlayStation

Nic więc dziwnego, że taki ruch nie podoba się graczom. Cześć europejskich środowisk gamingowych uznała przy tym, że my to nie musimy się niczego obawiać, bo Unia Europejska zaraz się dobierze do Sony i japoński gigant będzie musiał się ugiąć, zmieniając zasady gry. Okazuje się, że jednak wcale nie będzie musiał. 

Otóż komisarz UE Michael McGrath na pytanie dziennikarzy z Irish Mirror o kroki w stronę utrzymania nośników fizycznych przez Sony stwierdził, że: 

Firmy mają swobodę oferowania gier i usług w sposób, jaki uznają za stosowny, pod warunkiem pełnej ochrony praw konsumentów zgodnie z prawem krajowym i unijnym.

Tym samym nie ma możliwości wymuszenia na Sony dalszego tłoczenia płyt. Co jest dość oczywiste, chociaż część graczy, która uwierzyła w to, że Unia może wymusić taki ruch na Japończykach, może być zdruzgotanych. 

A co z monopolem Sony na rynku? Ten wcale nie musi istnieć. Wystarczy, że sklepy będą oferowały pudełka, albo nawet karteczki z kodami na gry PlayStation, aby nie było mowy o monopolu. Możemy więc zapomnieć o fizycznych kopiach i grach, które nie są przypisane do konta w przypadku tej platformy. Tylko bojkot graczy mógłby to zmienić. Ten jednak nie nastąpi na masową skalę.