Netflix i HBO zadrżą? Nowa platforma w Polsce już za parę dni
Z perspektywy widza to bardzo dobra wiadomość. Im więcej graczy na polskim rynku streamingowym, tym lepiej, zarówno jeśli chodzi o ofertę filmów, jak i o atrakcyjne ceny. 3 listopada w naszym kraju zadebiutuje Cinobo, platforma wywodząca się z Grecji.
Cinobo z Grecji. Na co stawia?
Cinobo to grecka platforma streamingowa, która powstała w 2020 roku, w Atenach. Narodziła się od razu z pomysłem - nie chce oferować widzom wszystkiego, ale kieruje do niego specjalnie wyselekcjonowaną ofertę. Nie rozmiar biblioteki ma znaczenie, ale jakość. I tak Cinobo, stawia przede wszystkim na kino ambitne, niezależne, festiwalowe i międzynarodowe. Już na samym starcie, platforma ma zaoferować polskim widzom blisko tysiąc filmów i seriali.
To doskonała wiadomość dla tych, którzy obejrzeli Netflixa od początku do końca i irytują ich liczne seriale kategorii B. Jeśli tej jesieni i zimy, macie w planie obejrzeć nieco więcej ambitnych propozycji - to Cinobo może być dla was. W katalogu Cinobo znajdziemy tytuły trudno dostępne oraz wiele produkcji kina niezależnego. Za rozwój platformy w Polsce odpowiada były dyrektor festiwalu Nowe Horyzonty, Marcin Pieńkowski.
Cinobo - cennik. Ile będzie kosztował?
W Polsce mamy do czynienia z dwoma rodzajami subskrypcji. Opłata miesięczna to koszt 29,99 zł, ale przy płatności z góry na cały rok, cena spada do 23,99. Dla tych niezdecydowanych, Cinobo przewidziało bezpłatny, 7-dniowy okres próbny.