To koniec dobrej animacji i dokumentów? Disney z dużymi zwolnieniami

Już niedługo jakość oraz liczba bajek i filmów o zwierzętach mogą się obniżyć. Wszystko z powodu ograniczenia liczby osób pracujących nad ich produkcją.

Przemysław Banasiak (Yokai)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
To koniec dobrej animacji i dokumentów? Disney z dużymi zwolnieniami

Disney rozpoczął kolejną falę zwolnień, która obejmie kilkaset stanowisk w różnych częściach koncernu. Największe redukcje dotknęły Pixara i National Geographic, ale pracę tracą również osoby zatrudnione w sieciach ABC News, ESPN oraz innych zespołach.

Dalsza część tekstu pod wideo

Disney bynajmniej nie może narzekać na wyniki finansowe

W części telewizyjnej zlikwidowano niecałe 100 stanowisk. Większość zwolnionych pracowała dla National Geographic, zarówno przy kanale TV, jak i w redakcji oraz działach operacyjnych. Trzeba pamiętać, że to kolejna już redukcja w National Geographic, które w 2024 roku pożegnało około 60 pracowników, czyli 13% ówczesnej załogi.

W przypadku studia Pixar zwolnienia obejmują około 10% załogi. Oznacza to likwidację mniej więcej 110 miejsc pracy w działach produkcyjnych i operacyjnych. Ale ponownie, w maju 2024 roku studio zwolniło już około 175 osób, gdy ograniczało rozwój seriali przygotowywanych dla Disney+.

Co gorsza, cięcia przeprowadzono mimo dobrych wyników najnowszych produkcji. "Hoppers" i "Toy Story 5" miały łącznie zarobić w kinach blisko 1,4 miliarda dolarów. Znacznie słabiej wypadła natomiast produkcja Lucasfilm, czyli "Gwiezdne wojny: Mandalorian i Grogu", której światowe wpływy wyniosły około 344 milionów dolarów.

Disney tłumaczy restrukturyzację potrzebą uproszczenia działalności oraz budowy bardziej elastycznej i opartej na nowych technologiach organizacji. Dyrektor generalny Josh D'Amaro zapowiadał wcześniej, że firma będzie regularnie analizować sposób działania i dostosowywać zatrudnienie do zmieniających się warunków rynkowych.

Na koniec roku fiskalnego 2025 Disney zatrudniał 231 tysięcy osób. Około 172 tysiące pracowały w Stanach Zjednoczonych, a pozostałe 59 tysięcy w innych krajach. Jednak duża część załogi koncernu związana jest z parkami rozrywki, hotelami i pozostałymi atrakcjami, które korzystają również z pracowników sezonowych i tymczasowych.