DJI Osmo Pocket 4. Jak ja bez niej żyłem? (test)

Mówili kup se iPhone'a, wystarczy do wszystkiego. Nie mieli racji, oj jak bardzo nie mieli. DJI Osmo Pocket 4 to zupełnie inny poziom kręcenia wideo i wygoda, której mi brakowało.

Lech Okoń (LuiN)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
DJI Osmo Pocket 4. Jak ja bez niej żyłem? (test)

DJI Osmo Pocket 4 pokonuje telefon na kilku poziomach

Oprócz tak oczywistych kwestii, jak wielki, 1-calowy sensor, stały podgląd tego, co nagrywamy, szybki autofocus, doskonały dźwięk z urządzenia i z dołączanego mikrofonu czy crème de la crème, a więc trójosiowy gimbal z dodatkową stabilizacją cyfrową, DJI Osmo Pocket 4 rozdziela sprzęt do wszystkiego (smartfon) od sprzętu realizacyjnego. W telefonie z czasem zmatowieje nam obiektyw, a jakieś durne powiadomienie czy połączenie telefoniczne może nas wybić z rytmu, czy wręcz zaprzepaścić to jedno, unikalne ujęcie.

DJI Osmo Pocket 4. Jak ja bez niej żyłem? (test)
Podwójne etuti to wyposażenie zestawu Creator Combo

O ile dedykowany sprzęt nikogo nie dziwi w przypadku profesjonalistów, którzy gotowi są płacić za jakość nawet i dziesiątki tysięcy złotych, o tyle już dodatkowa kamera na potrzeby Instagrama czy TikToka potrafi wciąż niektórych dziwić i być odbierana za zbytek. Niesłusznie. To ogromny skok jakości, bez wielkich konsekwencji finansowych. Zamiast wpłacać co roku czy co dwa lata 6-7 tys. zł na kolejnego iPhone'a Pro Maxa, lepiej aktualizować telefon co minimum 4 lata, a do zadań specjalnych mieć właśnie kamerę DJI wycenioną na około 2000 zł. Choć to wciąż spory wydatek, w moim odczuciu znacznie lepszy niż kolejny telefon z kosmetycznymi zmianami.

Cecha / Funkcja DJI Osmo Pocket 4
Matryca 1-calowa matryca CMOS, 37 Mpix
Obiektyw 20 mm (ekwiwalent), f/2.0, ostrość od 20 cm
Wyświetlacz 2" OLED, dotykowy, obrotowy, jasność 1000 nitów
Stabilizacja 3-osiowa mechaniczna (Gimbal)
Maks. rozdzielczość wideo 4K do 240 fps
Profile barwne Standard,10-bit D-Log Pro
System śledzenia ActiveTrack 7.0 (Face/Object/AI Tracking)
Czas pracy Do 160 min (4K/60 fps), do 240 min (1080p/24 fps)
Audio Wbudowana matryca 3 mikrofonów, integracja z DJI Mic 2/3
Wymiary / Waga 142,2 × 44,4 × 33,5 mm / 190,5 grama
Pokaż więcej

Względem DJI Osmo Pocket 3 zyskujemy tutaj pozornie nieduże usprawnienia. No ale właśnie pozornie. Przede wszystkim, choć rozmiar sensora nie zmienił się, to teraz ma rozdzielczość około 37 Mpix, zamiast 9,4 Mpix, co jest furtką do 2x bezstratnego zoomu, nagrań 4K w 240 klatkach, aż 14-stopniowego zakresu dynamiki i spektakularnych nagrań nocnych. 240 fps w 4K sprawdziłem już pierwszego dnia:

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Lech Okoń (@luin.pl)

Kolejnym wielkim przełomem jest ekstremalnie dynamiczna funkcja ActiveTrack 7.0, obsługiwana gestami. Wystarczy stanąć w środku kadru i gdy nasza twarz zostanie rozpoznana pokazać otwartą dłoń, a następnie ją zamknąć. Od teraz możecie już sobie latać w kadrze, a kamera zareaguje na każdy wasz ruch. Ba, nawet smartfonowe funkcje Beautify może realizować już sama kamerka, jeśli ich ktoś potrzebuje.

ActiveTrack w akcji zobaczyć można na poniższym wideo, niestety nie doceniłem czułości dołączonego mikrofonu i są przestery — następnym razem będzie lepiej :)

No i kolejna z wielkich zmian, czyli wbudowane 107 GB pamięci, które przewodowo transferowane jest z astronomiczną prędkością 800 MB/s, a bezprzewodowo do 90 MB/s za sprawą obsługi Wi-Fi 6 i USB 3.1. Słowem, to praktycznie wewnętrzny dysk SSD, a nie dławiony transfer z karty pamięci. Co więcej, kamera obsługuje wyświetlanie 4K (Display Port), jak i strumieniowanie 1080p przez Wi-Fi, nadając się tym samym też do wygodnych, studyjnych transmisji na żywo.

DJI Osmo Pocket 4. Jak ja bez niej żyłem? (test)

Nie bez znaczenia jest też obsługa szybkiego ładowania 65 W (PD), pozwalającego na naładowanie kamery z 0 do 80% w czasie zaledwie 18 minut. Pojemność akumulatora została przy tym zwiększona z 1300 do 1545 mAh, a dołączony do zestawu Creator Combo moduł dodatkowej baterii 1080 mAh dodatkowo wydłuża czas pracy o nawet 150 minut. Wspomniany moduł ma przy tym gwint statywowy i własny port zasilania.

DJI Osmo Pocket 4 zestaw podstaowy czy Creator Combo?

Moi znajomi w ostatnich tygodniach nie dopytują mnie już czy warto, tylko który zestaw DJI Osmo Pocket 4 wybrać. I dylemat jest duży, bo jak nie podejść do Creator Combo, to dopłata może się opłacać.

DJI Osmo Pocket 4 Standard Combo zawiera:
- kamerę wraz z osłoną gimbala,
- dock z portem ładowania i gwintem statywowym,
-smycz,
- przewód USB-C (zasilanie/transfer),
- miękkie etui podróżne.

DJI Osmo Pocket 4. Jak ja bez niej żyłem? (test)
Ten jeden detal

DJI Osmo Pocket 4 Creator Combo zawiera wszystko, co wyżej oraz dodatkowo:
- przyczepiany do gimbala moduł oświetlenia,
- konwerter szerokokątny (mnożnik 0,75x),
- mikrofon DJI Mic 3 z klipsem, uchwytem magnetycznym, dwiema osłonami przeciwwietrznymi i przewodem ładowania,
- akumulator z gwintem statywowym i portem ładowania (dodatkowe do 150 czasu pracy),
- pokryte gąbką dodatkowe etui z przegrodami,
- miniaturowy trójnóg.

DJI Osmo Pocket 4. Jak ja bez niej żyłem? (test)
Oprócz 2 etui podróżnych, aż tyle znajdziemy w zestawie Creator Combo

Spotkałem się przy tym z innymi opisami zestawów w polskich elektromarketach, co może być podstawą do reklamacji. Sam bazuję na tym, co fizycznie znalazłem w zestawie. Różnica cen to około 400-500 zł (w zależności od promocji). No i nie da się ukryć, że jest to dobrze wydane 400 zł. Sam DJI Mic 3 to 329 zł, a DJI Osmo Pocket 4 Battery Handle to kolejne 329 zł, konwerter szerokokątny kosztuje luzem 45 euro (ok 190 zł), a oświetlenie LED 120 zł. Pomijając więc nawet lepszej jakości etui i miniaturowy trójnóg, dopłacamy 400 zł za akcesoria warte 968 zł.

DJI Osmo Pocket 4. Jak ja bez niej żyłem? (test)
Przyczepiane magnetycznie oświetlenie ma regulowaną moc i temperaturę barwową

Z tego wszystkiego absolutny must-have to DJI Mic 3, który automatycznie łączy się z kamerą i uwalnia nas od nędznej jakości dźwięku w hałaśliwym otoczeniu. No a umówmy się, nieustannie dobry dźwięk to z 90% udanego wideo. Mikrofon ten jest przy tym tak ekstremalnie czuły, że po pierwszych nagraniach musiałem go nieco skręcić. Spokojnie można nagrywać się bez podnoszenia głosu.

DJI Osmo Pocket 4. Jak ja bez niej żyłem? (test)
Nawet z doczepioną dodatkową baterią i trójnogiem DJI Osmo Pocket to wyjątkowo kompaktowa kamera

Gdy planujemy dłuższe wycieczki dodatkowy akumulator i doczepiony trójnóg doskonale pracują nie tylko jako dodatkowe źródło zasilania, ale też jako taki mały selfie-stick, z lepszym chwytem. Tutaj uwaga — sprawdźcie koniecznie, czy obie klamry trzymają się kamery. Dodatkowego oświetlenia nie testowałem w warunkach studyjnych, gdzie mam pod ręką duże softboksy, ale to na tyle maleńki dodatek, że nie wadzi zupełnie wrzucony do etui.

Co dodać to tego wszystkiego? Być może jakiś porządny monopod/selfiestick z dodatkowym uchwytem na telefon robiący za prompter czy ekran kamery. Ewentualnie można poszukać przyssawek i uchwytów magnetycznych, które dodatkowo zwiększą atrakcyjność nagrań. Tak naprawdę jednak zestaw Creator Combo jest wyjątkowo kompletny i przekracza potrzeby większości twórców wideo na Social Media.

Jak się z tego korzysta na 2-calowym ekranie?

Interfejs użytkownika w tak małym urządzeniu to ogromne wyzwanie projektowe, ale inżynierom udało się uczynić go niesamowicie intuicyjnym, opierając go niemal w całości na przemyślanych gestach przeciągania z krawędzi ekranu:

  • Z góry w dół: Dostęp do szybkich ustawień (jasność ekranu, głośność, siatka, orientacja itd.).
  • Z dołu do góry: Ustawienia proporcji obrazu i parametrów nagrywania (rozdzielczość, klatkaż).
  • Od lewej krawędzi: Przeglądanie galerii nagrań.
  • Od prawej krawędzi: Ustawienia profesjonalne PRO (ISO, Shutter Speed, Balans Bieli, profil kolorów).
DJI Osmo Pocket 4. Jak ja bez niej żyłem? (test)
Sterowanie gestami szybko wchodzi w krew

Aplikacja DJI Mimo została zaktualizowana i działa płynniej niż kiedykolwiek. Z poziomu smartfona mamy dostęp do podglądu na żywo, aktualizacji oprogramowania, ale też zaawansowanego narzędzia LightCut. To aplikacja oparta na sztucznej inteligencji, która po połączeniu się z Pocketem 4 analizuje nagrane pliki bezpośrednio na karcie pamięci (bez ich uprzedniego zgrywania na telefon) i jest w stanie w kilka minut wygenerować profesjonalnie zmontowanego vloga, automatycznie dobierając muzykę, dodając płynne przejścia w rytm bitu i nakładając podstawową korekcję barwną. Dla osób tworzących codzienne vlogi jest to gigantyczna oszczędność czasu.

DJI Osmo Pocket 4. Jak ja bez niej żyłem? (test)
Parowanie ze smartfonem jest dziecinnie proste i niewyłączne - można łączyć się z kilku sprzętów naprzemiennie, bez utraty parowania.

No i najważniejsze — jakość, to po to sięgasz po DJI Osmo Pocket 4

Już na nastawach automatycznych materiały wideo z kamery robią doskonałe wrażenie. Przede wszystkim nie ma żadnych problemów z utrzymywaniem ostrości, z kolei 14-stopniowy zakres dynamiki ratuje niebo od przepaleń i cyjanowego zafarbu. Z kolei 10-bitowy D-Log Pro, zamiast dotychczasowego ograniczonego D-Log M to ukłon w stronę twórców używających Pocketów w charakterze dodatkowej kamery, często doczepianej do klatki z głównym aparatem czy do gorącej stopki. Teraz dostrojenie kolorów materiałów z obu urządzeń jest dziecinnie proste.

DJI Osmo Pocket 4. Jak ja bez niej żyłem? (test)

Dla mnie chyba największym zaskoczeniem okazał się jednak sposób działania wspieranej AI funkcji ActiveTrack 7.0. To już nie jest trzymanie śledzonego obiektu cały czas w centrum kadru, tylko swobodne poruszanie się w kompozycji, z wykorzystaniem zasady złotego podziału do ustalenia położenia kamery. W efekcie dostajemy ładne, organiczne kadry zamiast walki z technologią.

Co warto przy tym zauważyć, szczególnie z małych dystansów kamera oferuje naturalne rozmycia tła, wynikające nie z jakichś cyfrowych filtrów, lecz z wielkości zastosowanego sensora. Są one naturalne, nienachalne i gdzieś pomiędzy możliwościami sprzętowymi smartfonów a aparatami bezlusterkowymi. Jeśli ktoś jednak liczy na 100%, miękkie odcięcie tła przy nagrywaniu „gadającej głowy”, to albo musi się mocno oddalić od tła, albo sięgnąć po jeszcze większy sensor.

Prawdziwa zabawa zaczyna się jednak nocą. To tutaj wysiadają wszelkie cyforwe stabilizacje telefonów i obraz zmienia się w papkę. Tymczasem DJI Osmo Pocket 4 daje radę w sceneriach miejskich już na automacie, a z włączonym trybem nocnym robi się z tego istne szaleństwo. I tutaj da się lepiej bezlusterkowcem, ale mówimy o sprzęcie za 2 tysiące, a nie za dwanaście (z gimbalem):

Jednej rzeczy tylko nie rozumiem

Chociaż producent bardzo zmyślnie zastosował w kamerze kwadratowy sensor o rozdzielczości 6144 x 6144 pikseli, nie wiedzieć czemu kamera nie potrafi nagrywać pionowego wideo w 4K, lecz robi to jedynie w rozdzielczości 3K.

DJI Osmo Pocket 4. Jak ja bez niej żyłem? (test)
W pionie nadal tylko 3K. Nie do końca rozumiem tę decyzję

To wciąż w pełni wystarczająca jakość dla Social Mediów, zawsze jednak dodatkowa rozdzielczość mogłaby być spożytkowana na potrzeby kadrowania czy dodatkowych korekt stabilizacji. Słowem, sprzętowo wydawałoby się to oczywistą opcją, ale zostajemy tutaj na poziomie Pocketa 3. Nie jest to przy tym zły poziom (wideo edytowane na szybko darmowej aplikacji w DJI Mimo):

Podsumowanie

Czy powinieneś ją kupić? Jeśli jesteś posiadaczem starszych generacji, jak Pocket 1 czy 2 – skok jakościowy w Pocket 4 będzie dla Ciebie kolosalny, zarówno pod kątem obrazka (szczególnie w nocy), jak i dźwięku oraz wygody obsługi. Jeśli posiadasz już świetnego Pocketa 3, przesiadka jest dyskusyjna i opłaca się jedynie, jeśli bezwzględnie potrzebujesz nagrywać zwolnione tempo w pełnym 4K/240 fps lub wymagasz najnowszego systemu ActiveTrack z dynamicznym kadrowaniem AI.

DJI Osmo Pocket 4. Jak ja bez niej żyłem? (test)

Dla całej reszty twórców, którzy szukają małej, niezawodnej kamery all-in-one z kinową jakością i naturalnym oddaniem kolorów, DJI Osmo Pocket 4 to absolutny król mobilnego wideo i królestwa tego prawdopodobnie nie odda przez najbliższe kilka lat. To nie jest tylko gadżet. To potężne narzędzie, które usuwa z Twojej drogi wszelkie techniczne przeszkody, pozwalając skupić się na tym, co najważniejsze — na kreowaniu świetnych historii.

DJI Osmo Pocket 4. Jak ja bez niej żyłem? (test)

Sam już od pierwszych chwil z DJI Osmo Pocket 4 czułem się jak ryba w wodzie. Obsługa jest dziecinnie prosta i satysfakcjonująca, a filmy można montować bezpośrednio na telefonie, nawet bez pobierania ich z pamięci kamery. Teraz już rozumiem, o co tyle szumu i dlaczego aż tak wielu influencerów używało Pocketa 3, a teraz przesiada się na następcę. DJI nie zrobił przy tym skoku na kasę, lecz utrzymał przystępne ceny.

DJI Osmo Pocket 4. Jak ja bez niej żyłem? (test)
DJI Osmo Pocket 4: 9,5/10
plusy
  • Cena
  • Duży, potężny sensor do zadań dziennych i nocnych
  • Wideo nawet 4K w 240 fps
  • Skuteczna stabilizacja
  • Spektakularny ActiveTrack 7.0
  • Bardzo szybkie ładowanie i długi czas pracy
  • Ekstremalnie szybka pamięć wewnętrzna
  • Wygodna aplikacja mobilna do zarządzania i montażu filmów
  • Obsługa bezprzewodowych mikrofonów DJI
  • Intuicyjne menu
  • Przemyślane zestawy sprzedażowe
minusy
  • W pionie nadal tylko 3K
  • Brak uszczelnień