Akcje giganta w rok podrożały o 700 proc. A teraz takie wieści

Korporacja Micron planuje wielkie inwestycje w Stanach Zjednoczonych. Do 2035 roku firma chce wydać na ten cel ponad 250 mld dolarów. Ma to zapewnić USA większe bezpieczeństwo. I umożliwić dalszy wyścig w sektorze tzw. sztucznej inteligencji. 

Maciej Sikorski
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Akcje giganta w rok podrożały o 700 proc. A teraz takie wieści

Amerykański potentat z segmentu pamięci komputerowych już wcześniej planował przeznaczyć na swój rozwój gigantyczne środki, więc nie ma mowy o wielkim zaskoczeniu. Uwagę przyciąga jednak fakt, że kwota na realizację tego projektu rośnie. I dorzucane są nie miliony, a kolejne dziesiątki miliardów dolarów. 

Dalsza część tekstu pod wideo

Micron wyda kilkaset mld dolarów na nowe moce produkcyjne

Nowe inwestycje firmy Micron mają stworzyć 90 tys. miejsc pracy w USA. Administrację Białego Domu zapewne to cieszy, będzie można chwalić się sukcesem w zakresie reindustrializacji. Ameryka miała być znowu wielka i proszę: powstają nowoczesne zakłady. Jednocześnie realizowany jest inny cel: zmniejsza się zależność USA od produkcji półprzewodników poza granicami kraju. Jeśli coś zakłóci łańcuch dostaw z Azji, to kraj rządzony obecnie przez Donalda Trumpa nie znajdzie się w dramatycznej sytuacji. 

Amerykanie stają do wyścigu z Koreańczykami 

Oczywiście w tym wszystkim jest też korzyść samego Microna: większa produkcja powinna się przełożyć na większy zysk. O nadpodaży i spadku cen na razie nie ma mowy, bo karty rozdają zaledwie trzy firmy. Pozostałe dwie to Samsung i SK Hynix. Niedawno mogliście przeczytać w serwisie Telepolis, że koreańscy giganci planują… wydać setki miliardów dolarów na zwiększenie mocy produkcyjnych

Inwestorzy w euforii. Akcjonariusze rozbili bank

Inwestorzy pozytywnie reagują na to doniesienia, akcje Microna mocno podrożały i chociaż brakuje im trochę do tegorocznych szczytów, to akcjonariusze nie mogą mieć powodów do niezadowolenia. Tylko w tym roku papiery tego gracza podrożały o ponad 200 proc. Na przestrzeni roku ten skok wyniósł niemal 700 proc. Jedni będą to jeszcze nazywać hossą, drudzy bańką, jeszcze inni szaleństwem…