Akcjonariusze pozbywają się akcji SpaceX. Majątek Muska topnieje

Po rekordowym debiucie i spektakularnym wzroście notowań SpaceX, przyszedł czas ostudzenia nastrojów. Cena akcji biznesu Elona Muska mocno spadła, a on sam przestał być bilionerem. Możliwe, że to nie koniec złych informacji.

Maciej Sikorski
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Akcjonariusze pozbywają się akcji SpaceX. Majątek Muska topnieje

Akcje SpaceX zadebiutowały w czerwcu po cenie 135 dolarów za papier i w krótkim czasie udało im się przebić granicę 200 dolarów – w szczycie było to ponad 220 dolarów. W efekcie kapitalizacja spółki przekroczyła próg 2 bln dolarów, co pozwoliło jej znaleźć się w gronie elitarnych biznesów pokroju Microsoftu, Amazona, Apple czy Nvidii. A osoba odpowiedzialna za całe to zamieszanie, czyli Elon Musk, została pierwszym w historii bilionerem.

Dalsza część tekstu pod wideo

Kurs SpaceX w dół, Musk przestał być bilionerem

Dzisiaj ten sukces wydaje się być odległym wspomnieniem – kurs akcji SpaceX zjechał poniżej ceny debiutu – czwartkowe notowania zamknięto ceną na poziomie nieznacznie powyżej 130 dolarów. Majątek Muska ponownie liczony jest w miliardach dolarów. Skąd ta zmiana? Niektórzy zrealizowali zysk, inni zaczęli chyba trzeźwo spoglądać na spółkę. Pojawia się coraz więcej pytań dot. jej funkcjonowanie i możliwości. Wcześniej nierzadko były one ignorowane.

Inwestorzy zaczęli się przyglądać wynikom

Ponownie można usłyszeć, że w ubiegłym roku firma zanotowała niemal 5 mld dolarów straty. A jej przychody wyniosły niespełna 19 mld dolarów. To nie jest mało. Ale czy pozwala wycenić biznes na ponad 2 bln dolarów? Nawet teraz jest to przeszło 1,7 bln dolarów. Dwa razy więcej niż w przypadku Walmarta, którego roczne przychody są liczone w setkach miliardów dolarów. Oczywiście, ktoś powie, że Walmart sprzedaje marchewkę i pieluchy, a SpaceX tworzy tzw. sztuczną inteligencję i wysyła rakiety w kosmos, więc nie ma sensu ich porównywać. Niby prawda. Ale ostatecznie inwestorów interesują wyniki finansowe. 

To nie koniec spadków notowań?

Z branżowych doniesień wynika, że przybywa inwestorów grających na spadki kursu. A niebawem w obrocie zacznie przybywać akcji, bo dołączą papiery objęte tzw. lockupem. W efekcie rośnie przekonanie, że kurs nadal będzie spadał. Niektórych to pewnie cieszy – można będzie taniej kupić udziały. Jeśli jednak ktoś liczył na szybki zysk i wszedł w ten biznes, gdy kurs wystrzelił, to teraz może rwać włosy z głowy. Sygnałem do jeszcze większej wyprzedaży może się okazać najbliższy raport kwartalny – pierwszy po wprowadzeniu spółki na giełdę.

Co z innymi dużymi debiutami?

Obecne spadki notowań SpaceX stanowią nie lada problem dla innych firm działających w sektorze SI, które planowały giełdowy debiut. Dotyczy to przede wszystkim OpenAI i Anthropic. Jeszcze niedawno zakładano, że w ich przypadku również zostaną zanotowane spektakularne wejścia na rynek. Teraz nie należy wykluczać scenariusza, w którym decydenci tych spółek postanowią przeczekać pogarszające się nastroje.

SpaceX jeszcze może się okazać strzałem w dziesiątkę 

Czy uzasadnione jest mówienie o porażce SpaceX? Nie. Wycena zapewne była przesadzona, ale nadal nie jest jasne, jak potoczy się historia tego biznesu, bo trudno go z czymś porównać. Nie można wykluczać, że za jakiś czas kurs ponownie ruszy w górę z przytupem. Wyparowała euforia, ale wciąż mamy do czynienia z podmiotem, który realizuje misje kosmiczne, dysponuje wielką mocą obliczeniową i bierze udział w wyścigu o prymat w sektorze SI.