Ubezpieczyciel chce oddać Ci pieniądze? Uważaj, to oszustwo

Rzecznik Finansowy to dość mało znana, ale jednak funkcjonująca w ramach systemu państwowego instytucja. Wydała ona właśnie ostrzeżenie przed fałszywymi zwrotami składek za ubezpieczenia.

Paweł Maretycz (Maniiiek)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Ubezpieczyciel chce oddać Ci pieniądze? Uważaj, to oszustwo

Oszuści jak zwykle skupiają się na socjotechnice. Tym razem przekaz nie wywołuje strachu, a jest wręcz pozytywny: ot, dowiadujemy się, że przypadkiem zapłaciliśmy dwukrotnie za ubezpieczenie, lub nasze składki były zbyt wysokie, więc firma chce nam oddać pieniądze. I super: kilkaset złotych wpadnie nam do kieszeni, a raczej do nas wróci. Wystarczy tylko podać dane naszej karty bankowej, na którą będzie wykonany zwrot, lub dane logowania do banku...

Dalsza część tekstu pod wideo

Rzecznik Finansowy ostrzega przed oszustwem

I właśnie tak możemy stracić wszystkie nasze oszczędności, a nawet zostać z długiem, jeśli mamy kartę kredytową, a nie debetową. Co gorsza, to nie jest sytuacja hipotetyczna. Takie rzeczy się dzieją, chociaż na szczęście na razie mowa jest o próbach oszustwa, które zakończyły się niepowodzeniem. Jak podkreśla Eliza Gużewska, zastępca dyrektora Departamentu Klienta Rynku Ubezpieczeniowo-Emerytalnego, w Biurze Rzecznika Finansowego:

Osoba, która otrzymała takiego maila, rzeczywiście była klientem towarzystwa ubezpieczeniowego, którego nazwa widniała w pozycji „nadawca”. Przy czym jej wątpliwości wzbudził podejrzany adres nadawcy, zupełnie niezwiązany z firmą. Dodatkowo oszuści w mailingu nie pokusili się o wykorzystanie logotypu firmy i pełnej nazwy, co również było niepokojącym sygnałem.

Jak widać, oszuści popełniają przy tym gigantyczne błędy i raczej stawiają na ilość oszustw, a nie jakość. Niepokojące jest jednak to, że mimo wszystko znali ubezpieczyciela swojej niedoszłej ofiary. 

Co, jednak jeśli faktycznie jest szansa na to, że nadpłaciliśmy? Czy mamy odpuścić swoje pieniądze? W żadnym wypadku. Artur Dziekański, rzecznik prasowy Polskiej Izby Ubezpieczeń podkreśla, jednak że:

Zakład ubezpieczeń nigdy nie prosi klientów o podanie pełnych danych logowania do bankowości elektronicznej, numeru PIN do karty, czy kodu CVV/CVC z karty płatniczej – ani telefonicznie, ani mailowo. Dlatego każdą wiadomość należy dokładnie zweryfikować – sprawdzić adres e-mail nadawcy, poprawność domeny oraz upewnić się, że po kliknięciu w link w pasku adresu widnieje oficjalna strona ubezpieczyciela

A najlepszą metodą jest rozłączenie się i samodzielny kontakt z ubezpieczycielem w celu weryfikacji. Oczywiście poprzez dane kontaktowe, które widnieją na naszej umowie.