Szykuje się wielka zmiana w oszczędzaniu. Obejmie miliony Polaków
Osobiste Konta Inwestycyjne (OKI) ściągają na siebie coraz więcej uwagi. Wdrażająca je ustawa została już przegłosowana w Sejmie i Senacie, teraz czeka na podpis prezydenta. Jeśli przepisy zaczną obowiązywać, tę formę oszczędzania mogą wybrać miliony Polaków.
Podpis prezydenta pod wspomnianą ustawą sprawi, że przepisy będą obowiązywać od 1 stycznia 2027 roku. Na polskim rynku pojawi się wówczas nowe rozwiązanie do odkładania środków. Jego największym atutem ma być zwolnienie z tzw. podatku Belki.
Co przyniosą Polakom OKI?
Przez jakiś czas inwestorzy żyli nadzieją, że zniknie albo chociaż zostanie zmodyfikowany podatek od dochodów kapitałowych, czyli tzw. podatek Belki. Wiadomo już, że tak się nie stanie, a swoistą nagrodą pocieszenia mają być wspomniane OKI. Pomysł jest taki, by aktywa inwestycyjne (np. akcje) były na nich zwolnione z podatku Belki do kwoty 100 tys. zł. W przypadku aktywów oszczędnościowych (np. obligacje) będzie to 25 tys. zł. Przepisy zakładają, że pieniądze powyżej tych limitów zostaną objęte nowym podatkiem.
Oszczędzanie stanie się bardziej agresywne?
Wdrożenie tego rozwiązania ma zachęcić Polaków do aktywnego inwestowania swoich oszczędności, co z kolei powinno pomóc polskiej giełdzie. W jaki sposób? Na ten temat dyskutowano w siedzibie GPW, raport poświęcony zagadnieniu przedstawili przedstawiciele Biura Maklerskiego PKO BP. Wynika z niego, że już w pierwszym roku funkcjonowania OKI może z nich skorzystać 800 tys. osób. W kolejnym roku ta liczba może się podwoić, a po pięciu latach wynieść 2,8 mln. Oznacza to po prostu, że miliony Polaków zaczną agresywniej inwestować swoje pieniądze.
Sposób na rozruszanie polskiej giełdy
Prognozy ekspertów wskazują, że przepływy do OKI w 2027 roku powinny wynieść 24 mld zł. W kolejnym roku może to być 39 mld zł. W ciągu trzech pierwszych lat łączna wartość aktywów zgromadzonych na OKI powinna sięgnąć 100 mld zł. Po pięciu latach może to być już 200 mld zł. Spore pieniądze, które rzeczywiście mogłyby w poważnym stopniu wpłynąć na sytuację rodzimej giełdy. W tym miejscu warto przypomnieć, że już teraz dzieją się na niej ciekawe rzeczy i bite są historyczne rekordy.