Trump postanowił - to koniec AI. Ma lepszy pomysł
Jak donosi agencja Reuters, amerykański przywódca zamieścił na platformie społecznościowej Truth Social wpis, w którym ostro skrytykował powszechnie używaną nazwę „Artificial Intelligence” (AI). Chce jego zakazu.
To koniec AI... przynajmniej zdaniem Trumpa
Według zapowiedzi prezydenta USA, zakaz ma wejść w życie w najbliższym czasie i obejmie wszystkie istotne dokumenty rządowe oraz "wszystko inne" (cokolwiek miałoby to znaczyć). Co w takim razie miałoby zastąpić popularny skrót AI? Donald Trump promuje termin Super Intelligence (SI), czyli superinteligencja.
W swoim wpisie polityk bezpośrednio zaatakował także dziennik The Wall Street Journal, publicznie dopytując, kiedy redakcja wreszcie zacznie korzystać z preferowanego przez niego nazewnictwa. Trump przekonywał przy tym, że terminu SI używają już "praktycznie wszyscy inni" lub zaczną to robić w najbliższej przyszłości.
A Polska na to... no niemożliwe
Dla Polaków zamieszanie jest z tych zabawnych. W końcu słownikowo AI to u nas właśnie SI, czyli sztuczna inteligencja. Jak jednak zauważają technologiczni puryści, Trump robi niepotrzebne i szkodliwe zamieszanie, bo superinteligencja występuje już w słowniku pod zgoła innym znaczeniem.
Podczas gdy sztuczna inteligencja (AI) opisuje dzisiejsze algorytmy i modele językowe, terminem superinteligencji (ASI lub SI) naukowcy określają czysto hipotetyczny etap rozwoju technologii, w którym maszyny przewyższą intelektualnie najzdolniejszych ludzi w każdej możliwej dziedzinie.
Wygląda więc to trochę jak obwieszczenie przez polskich operatorów, że mają już 5G w momencie, gdy aukcja na dedykowane częstotliwości jeszcze nie ruszyła. No ale jak uważacie... mamy używać teraz SI, bo tak Trump chce, czy SI bo tak każe słownik języka polskiego, a może w akcie buntu pisać AI?