Kupił flagowca Galaxy, po miesiącu wybuchł mu w kieszeni
Czarna seria Samsunga trwa. Doszło do kolejnego w tym roku wybuchu smartfonu Galaxy. Poszkodowany użytkownik doznał poważnych obrażeń.
Kiedyś w mediach dość często pojawiały się doniesienia o wybuchających smartfonach Xiaomi, teraz jednak swoją czarną passę ma Samsung. W miejscowości Greater Noida w Indiach doszło do niebezpiecznego incydentu z udziałem smartfonu Galaxy.
Telefon eksplodował w kieszeni spodni poszkodowanego mężczyzny, powodując u niego oparzenia dłoni oraz dolnych partii ciała. Do zdarzenia doszło nagle i nic nie wskazywało na to, że zbliża się niebezpieczeństwo. Galaxy eksplodował w momencie, gdy użytkownik szedł, a do obrażeń rąk doszło podczas próby szybkiego pozbycia się płonącego telefonu.
Według informacji przekazanych przez serwis Free Press Journal poszkodowany kupił telefon zaledwie miesiąc temu i do chwili wypadku sprzęt działał całkowicie poprawnie. Nie było więc nasuwającego się na myśl scenariusza, że wybucha stary telefon o zużytych komponentach, podczas ładowania w nieodpowiednich warunkach. Do samozapłonu doszło w standardowej, codziennej sytuacji.
W mediach społecznościowych krążą zdjęcia i nagranie wideo przedstawiające spalone szczątki smartfonu oraz poszkodowanego otrzymującego pomoc medyczną. Na zdjęciach widać, że smartfon podczas wybuchu bardzo poważnie się uszkodził. Komora baterii całkowicie się zwęgliła, a tylny panel obudowy stopił się do połowy.
A young man named Majid, returning from #Ghaziabad in #UttarPradesh to Dankaur, had his mobile phone, kept in the pocket of his pants, suddenly explode. As a result, both his hands and private parts were also injured. Majid stated that he had purchased this Samsung mobile from… pic.twitter.com/TupLyydEiw
— Siraj Noorani (@sirajnoorani) August 12, 2026
Skala zniszczeń utrudnia jednoznaczną identyfikację sprzętu, jednak charakterystyczny układ aparatów sugeruje, że mógł to być model Galaxy S26, a więc jeden z najnowszych flagowców.
Czwarty taki Galaxy w tym roku
Co ciekawe, to już czwarty zgłoszony przypadek eksplozji flagowego telefonu z serii Galaxy w tym roku. Wcześniej w podobnych okolicznościach odnotowano incydenty z udziałem modeli Galaxy S25 Plus, Galaxy S25 FE oraz Galaxy S24, do których doszło w USA, Kanadzie i Korei. Cztery przypadki w skali globalnej to oczywiście nie jest powód do niepokoju, ale Samsung dotąd nie miał takiej czarnej serii.
Eksplozje akumulatorów w smartfonach są niemal zawsze efektem niekontrolowanego wzrostu temperatury w ogniwach litowo-jonowych. Do takiego stanu mogą prowadzić wewnętrzne zwarcia, uszkodzenia mechaniczne, przebywanie w skrajnie wysokich temperaturach lub stosowanie nieoryginalnych, wadliwych akcesoriów do ładowania.
I właśnie podczas ładowania najczęściej dochodzi do samozapłonu, zwłaszcza gdy ktoś stosuje zamiennik oryginalnej ładowarki, jednak jak widać, może się to także zdarzyć podczas spaceru.