Nieśmiertelny klasyk w świetnej cenie. Media Expert wyprzedaje
Powiedzieć, że na skutek kryzysu rozwój smartfonów nieco przyhamował, to jak nic nie powiedzieć. Z jednej strony nowe konstrukcje kosztują coraz więcej, oferując coraz mniej, co widać dobitnie w niskiej i średniej półce. Z drugiej urządzenia sprzed lat są już dość tanie i wciąż wypadają świetnie na tle bezpośredniej konkurencji.
Dobrym przykładem jest tu Motorola Edge 50 Neo 5G, czyli smartfon sprzed dwóch lat, który wciąż jest jednym z lepszych urządzeń w swojej klasie cenowej, jakie możemy kupić. A dziś może on być Wasz za jedyne 1099 zł. Czy warto? Powiem tak: mam iPhone 16 i tę Motorolę. Moim głównym telefonem jest iPhone tylko z dwóch powodów: lepszy aparat i integracja z MacBookiem. A i to dlatego, że obie te rzeczy wykorzystuję do pracy. A jeśli chodzi o obsługę, to Motorola wydaje się... szybsza. Wydaje się to oczywiście słowo klucz, bo zawdzięcza to ekranowi 120 Hz, jednak różnice w mocy procesora nie przekładają się na wyniki. Podkreślę jednak, że nie gram na smartfonie, co jest tu dość istotną kwestią.
Motorola Edge 50 Neo w świetnej cenie. Jakby nie praca, to sam bym korzystał
Granie jest istotną kwestią, ponieważ na iPhone wychodzą gry kojarzone bardziej z PC, czy konsolami, a które... i tak ogrywam na konsoli. Warto to jednak rozgraniczyć, żeby nikt nie uznał, że Apple A18 i MediaTek Dimensity 7300 to podobnej klasy procesory. Faktem jest jednak to, że do normalnego korzystania z urządzenia moc obydwu jest więcej, niż wystarczająca. Dużym plusem dla Motoroli jest natomiast zastosowana pamięć: 12 GB RAM i 512 GB pamięci masowej to sensowny zestaw nawet jak na flagowca, a mówimy tu o tanim średniaku.
Nie zabrakło tu także potrójnego aparatu z modułem głównym 50 Mpix od Sony i teleobiektywem ×3 10 Mpix. Czy zdjęcia są gorsze, niż w kilkukrotnie droższym iPhone? Tak. Czy są złe? W żadnym wypadku. Na pokładzie jest również NFC, odporność IP68, ładowanie bezprzewodowe 15 W, oraz przewodowe 68 W przy baterii 4310 mAh, która spokojnie wystarczy na cały dzień obsługi urządzenia.
Jeśli zaś chodzi o wyświetlacz, to mamy tu 6,4-calową matrycę LTPO-OLED o odświeżaniu do 120 Hz, jasności szczytowej 3000 nitów i rozdzielczości 2670 × 1220 pikseli. A wszystko to za jedyne 1099 zł.