Od jutra w Lidl za 49,99 zł. Rozgrzeje lepiej niż kaloryfer
Poranki robią się coraz chłodniejsze, a stanie na przystanku czy dłuższy jesienny spacer potrafią już dać się we znaki. Zwykłe rękawiczki nie zawsze wystarczają, gdy temperatura spada w okolice zera.
Dwa w jednym: kieszonkowy grzejnik i powerbank
W poniedziałek, 19 października, na półki Lidla trafi ocieplacz do rąk marki Crivit. Za jedną sztukę zapłacimy tylko 49,99 zł. W tej kwocie dostajemy sprzęt z wbudowanym akumulatorem litowo-jonowym o pojemności 5200 mAh, który pełni podwójną rolę. Jego głównym zadaniem jest oczywiście generowanie ciepła, ale w razie potrzeby wykorzystamy go także jako awaryjny powerbank.
Wystarczy podpiąć do niego smartfon, słuchawki bezprzewodowe czy inne drobne akcesorium zasilane przez USB, aby uzupełnić w nich energię z dala od gniazdka. Na chłodne dni to wyjątkowo praktyczne połączenie. Niskie temperatury potrafią przecież błyskawicznie wydrenować baterię w telefonie, a noszenie w kieszeni dwóch osobnych urządzeń bywa po prostu niewygodne.
Trzy poziomy grzania i do 8 godzin pracy
Ogrzewacz marki Crivit daje użytkownikowi do wyboru trzy ustawienia temperatury. Maksymalnie urządzenie nagrzewa się do 47 stopni Celsjusza. To wartość dobrana tak, aby skutecznie rozgrzać zziębnięte palce, a jednocześnie nie doprowadzić do przypadkowego poparzenia skóry. Ciepło rozchodzi się z obu stron obudowy, więc gadżet wystarczy zamknąć w dłoniach lub po prostu wrzucić do kieszeni kurtki.
Czas pracy na jednym ładowaniu sięga maksymalnie 8 godzin. Realny wynik na mrozie będzie oczywiście zależał od wybranego trybu grzania oraz tego, czy w międzyczasie postanowimy podładować smartfon. Samo uzupełnianie energii w ogrzewaczu trwa około 3 godzin i 45 minut. Odbywa się przez port USB-C (odpowiedni przewód jest już w pudełku), a o stanie baterii informuje czytelny wskaźnik LED.
Lekki sprzęt z długą gwarancją
Urządzenie ma opływowy kształt, przypominający nieco przerośnięte etui od słuchawek lub gładki kamień. Mierzy około 10,5 x 5,4 x 3,3 cm i waży raptem 150 gramów. Bez problemu zmieści się więc w dłoni, torebce czy bocznej kieszeni plecaka. Przed schowaniem sprzętu po powrocie do domu trzeba jedynie pamiętać, by najpierw zostawić go do całkowitego ostygnięcia.
W nowej ofercie stacjonarnej do wyboru będą trzy wzory kolorystyczne. Warto też zwrócić uwagę na to, że sprzęt jest objęty 3-letnią gwarancją. Gadżet w cenie 49,99 zł będzie dostępny w sklepach stacjonarnych od poniedziałku 19 października do wyczerpania zapasów.