Lidl utrudni życie Niemcom, ale Europa skorzysta. Idzie megainwestycja

A właściwie to nie sam Lidl, a jego właściciel, czyli Grupa Schwarz. Niemiecki gigant zainwestuje aż 5,6 miliarda Euro w budowę europejskich centrów danych AI.

Paweł Maretycz (Maniiiek)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Lidl utrudni życie Niemcom, ale Europa skorzysta. Idzie megainwestycja

I tak: ceny RAM-u mogą na tym znów ucierpieć, ale lepiej mieć własne, niż prosić o dostęp giganta zza Wielkiej Wody. Sama instalacja ma powstać w północy kraju, pod Dummerstorf. Początkowo ma pobierać ona moc 240 megawatów, co przekłada się na zapotrzebowanie jakichś 600 tysięcy gospodarstw domowych. Co przy wysokich, niemieckich cenach energii nie brzmi zbyt optymistycznie dla lokalnej ludności. Pewnie pojawią się także znane z USA problemy związane z wysokim zużyciem wody pitnej, chociaż tu na szczeście mają postawić na chłodzenie w obiegu zamkniętym.

Dalsza część tekstu pod wideo

Potężne centrum danych AI już wkrótce od Lidla

I tak hurraoptymizm miesza mi się ze sceptycyzmem, chociaż ten pierwszy prowadzi. Głównie dlatego, że te wszystkie problemy związane z dużym centrum danych spotkają ludzi w innym kraju, a korzystać będzie z niego cała Europa, w tym Polska. 

Oczywiście to nie tak, że nie szkoda mi Niemców. Zwłaszcza że 240 MW to wartość początkowa, a do 2045 roku plany zakładają rozbudowę centrum do 1 GW zapotrzebowania, co już mocno przekroczy zużycie dwóch milionów gospodarstw. Jednak cóż mogę powiedzieć: było nie zamykać elektrowni atomowych, to byłaby na to tania energia. 

Owszem, wedle deklaracji całość ma zasilać głównie OZE z lokalnych farm wiatrowych. Jednak tym samym energia ta nie trafi do innych odbiorców, a w bezwietrzne dni będzie brana z innych źródeł. Za to pojawią się także pewne plusy. W chłodne dni energia cieplna z centrum danych ma posłużyć do ogrzewania mieszkańców pobliskiego miasta Rostock.