FiiO kusi nowym cackiem. Kolekcjonerzy CD już się ustawili w kolejce

Firma FiiO stawia na powrót do tradycyjnych nośników muzycznych i prezentuje stacjonarny odtwarzacz CD, model FiiO DP11. Sprzęt został dopasowany rozmiarami i stylem do innych urządzeń audio marki, może więc z nimi tworzyć większy system.

Mieszko Zagańczyk (Mieszko)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
FiiO kusi nowym cackiem. Kolekcjonerzy CD już się ustawili w kolejce

FiiO DP11 pojawiał się już we wcześniejszych zapowiedziach producenta, a teraz firma dokonała oficjalnej premiery tego odtwarzacza, czy też transportu CD, jak woli go określać producent. W przeciwieństwie do znanych już modeli przenośnych jak FiiO DM15 nowość to już sprzęt zdecydowanie stacjonarny, choć wciąż kompaktowy.

Dalsza część tekstu pod wideo
FiiO kusi nowym cackiem. Kolekcjonerzy CD już się ustawili w kolejce

Nowy model nawiązuje stylistycznie do wcześniejszych podobnych rozmiarami urządzeń FiiO i może z nimi tworzyć większy system. Metalowa obudowa dostępna w kolorze srebrnym oraz czarnym kryje w sobie opracowany przez FiiO mechanizm odczytu dysków, zaprojektowany tak, aby zminimalizować wibracje i zapewnić wyjątkowo cichą pracę szuflady oraz samego napędu. 

FiiO kusi nowym cackiem. Kolekcjonerzy CD już się ustawili w kolejce

Odtwarzacz został wyposażony w ekran LCD o przekątnej 3,71 cala oraz dołączony do zestawu pilot na podczerwień, dzięki czemu obsługa z poziomu kanapy nie stanowi najmniejszego problemu. 

FiiO kusi nowym cackiem. Kolekcjonerzy CD już się ustawili w kolejce

Dzięki wbudowanemu przetwornikowi cyfrowo-analogowemu Cirrus Logic CS43198 odtwarzacz można podłączyć bezpośrednio do głośników aktywnych lub klasycznego wzmacniacza za pomocą standardowych wyjść RCA. Bardziej wymagający użytkownicy ucieszą się z pełnego zestawu wyjść cyfrowych – współosiowego (coaxial), optycznego oraz profesjonalnego AES – co pozwala przekazywać sygnał do zewnętrznego przetwornika DAC. Czego zabrakło? FiiO DP11 nie ma żadnego wyjścia słuchawkowego, czym się wyraźnie odróżnia od modeli przenośnych, gdzie obok gniazda 4,5 mm jest także 4,4 mm.

FiiO kusi nowym cackiem. Kolekcjonerzy CD już się ustawili w kolejce

W odtwarzaczu FiiO DP11 zastosowano dwa femtosekundowe oscylatory krystaliczne, które odpowiadają za bardzo precyzyjne odmierzanie czasu przy przesyłaniu cyfrowego sygnału audio. W praktyce oznacza to eliminację tak zwanego jittera, czyli drobnych przesunięć czasowych w odczycie danych, co oznacza czystszy, bardziej naturalny dźwięk. Cyfrowe wyjścia współosiowe i AES zostały dodatkowo odizolowane transformatorami, dzięki czemu sygnał trafiający do zewnętrznego przetwornika jest pozbawiony zakłóceń elektrycznych z sieci czy innych podzespołów.

FiiO kusi nowym cackiem. Kolekcjonerzy CD już się ustawili w kolejce

Zintegrowane gniazdo USB-C umieszczone z tyłu pozwala zgrać utwory z płyty CD bezpośrednio na pendrive w bezstratnym formacie WAV bez konieczności używania komputera. Z kolei boczne gniazdo USB służy do aktualizacji oprogramowania oraz do pracy w trybie USB DAC, dzięki czemu odtwarzacz może służyć jako zewnętrzna karta dźwiękowa dla komputera lub urządzeń przenośnych. 

FiiO kusi nowym cackiem. Kolekcjonerzy CD już się ustawili w kolejce

Ciekawostką jest podwójny system zasilania – urządzenie działa na wbudowanym zasilaczu, ale umożliwia też podłączenie zewnętrznego, liniowego zasilacza 12 V.

FiiO kusi nowym cackiem. Kolekcjonerzy CD już się ustawili w kolejce

FiiO DP11 trafi do globalnej sprzedaży na przełomie września i października 2026 roku w cenie 169,99 USD, czyli za ok. 650 zł.