Ten chłopak ma ciekawe hobby: niszczy oszustów w erze kryzysu pamięci
Fałszywe pamięci to stary problem, ale mocno przybrał ostatnio na sile. W związku z tym jeden z użytkowników reddita tropi oszustów, a następnie niszczy im biznesy na tyle, na ile to możliwe i legalne.
Użytkownik reddita podpisujący się jako Hartkralle pochwalił się swoim hobby: kupuje podejrzanie tanie dyski twarde na eBayu, a następnie sprawdza, czy faktycznie dostał to, co obiecywał sprzedawca. Tu pojawiają się dwie możliwości: albo kupi dysk w niesamowitej okazji, albo trafia na oszusta.
Oszustwa na dyskach
Oszuści w tej branży rzadko wysyłają przysłowiowego kartofla. Zwykle ich modus operandi jest prosty: podrobiona obudowa wyglądająca jak oryginał, a w środku tania płytka drukowana z kilkoma obciążnikami i pendrive, lub kartą pamięci, które mają zmodyfikowany soft pokazujący nierealną pojemność i nadpisujący kopiowane na nie dane, tak aby użytkownik zbyt szybko nie zauważył, że coś tu jest nie tak.
To właśnie dlatego nie zachęcam nigdy do zakupów chińskich nośników pamięci, ponieważ tam wielu jest nieuczciwych sprzedawców, którzy dobrze opanowali tę sztuczkę. Jednak coraz częściej takie niecne praktyki stosowane są na zachodzie. W takim wypadku Hartkralle zgłasza oszustwo na eBay. Ten w ramach ochrony kupujących oddaje mu pieniądze, a przy okazji daje bana nieuczciwemu sprzedawcy, który liczył, że trafi na kogoś, kto nie zauważy oszustwa, lub machnie na nie ręką.
A to często się zdarza, bo te oferty są wręcz absurdalnie dobre. Dobrym przykładem jest dysk ze zdjęcia otwierającego, który miał kosztować 25 euro, a przy okazji być nośnikiem SSD o pojemności 16 TB. Raczej nikt z minimalnym pojęciem o technologii nie połasiłby się na tak podejrzaną okazję.
Oczywiście oszust po czymś takim najprawdopodobniej założy kolejne konto. Jest to więc swoista walka z wiatrakami, ale na pewno zabiera czas i oczywiście podrobione nośniki oszustom.