Samsung już nie ukrywa. Teraz liczy się tylko to
Boom na AI całkowicie zmienia priorytety producentów półprzewodników. Koreańczycy właśnie pokazali, co jest dla nich obecnie najważniejsze.
Samsung coraz bardziej zwiększa produkcję HBM4 przeznaczonych dla najwydajniejszych akceleratorów do pracy ze sztuczną inteligencją. Według informacji z Korei Południowej firma skierowała już ponad połowę swoich mocy produkcyjnych w litografii klasy 4 nm na jeden konkretny element - bazowe matryce nowych pamięci.
Główne cele nowych pamięci to obniżenie zużycia energii i opóźnień
Mowa o procesie Samsung SF4 wykorzystywanym w zakładach Pyeongtaek P2 i P3, na liniach S5 oraz S6. Całkowite możliwości produkcyjne w 4 nm szacowane są aktualnie na około 30 000 wafli miesięcznie, a mniej więcej 15 000 z nich ma trafiać właśnie na potrzeby HBM4. Źródła zaznajomione z sytuacją mówią o udziale wynoszącym od 50 do 60%.
Nie jest to przypadek. Samsungowe HBM4 korzysta z kości DRAM 1c oraz bazowego układu logicznego produkowanego w litografii 4 nm. To właśnie on odpowiada za komunikację stosu pamięci z GPU. Wraz z kolejnymi generacjami jego znaczenie rośnie, bo producenci chcą przenosić do niego coraz więcej dodatkowych funkcji. Pozwala to odzyskać cenne miejsce w układzie obliczeniowym, a przy okazji ograniczyć pobór mocy i opóźnienia.
Samsung szybko dogania SK hynix
Rosnąca produkcja już przekłada się na sytuację rynkową. W drugim kwartale 2026 roku Samsung odpowiadał za 33% globalnych przychodów z HBM, podczas gdy rok wcześniej było to zaledwie 15%. Liderem nadal pozostaje SK hynix z wynikiem 50%, ale jeszcze rok temu kontrolował aż 64% rynku. Micron zajmuje trzecie miejsce z udziałem 18%.
Koreańczycy nie zamierzają przy tym zwalniać. Samsung rozpoczął masowe dostawy HBM4 już w lutym, a od maja wysyła klientom próbki HBM4E. Jeśli popyt na akceleratory AI się utrzyma, połączenie własnych pamięci, zaawansowanej litografii i możliwości produkcji niestandardowych matryc bazowych może być dla czebola sporą przewagą nad konkurencją.