Zuckerberg wstrzymuje szpiegowanie. Powodem wyciek danych

Sceptycy mieli rację. Masowa inwigilacja własnych pracowników szybko odbiła się czkawką, bo zabezpieczenia okazały się niewystarczające.

Przemysław Banasiak (Yokai)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Zuckerberg wstrzymuje szpiegowanie. Powodem wyciek danych

Meta wstrzymała wewnętrzny program szkolenia sztucznej inteligencji po tym, jak w firmie doszło do poważnej wpadki z dostępem do danych. Wrażliwe informacje pracowników miały być dostępne dla osób z całej organizacji. Sprawa jest o tyle kłopotliwa, że chodzi o projekt, który od początku budził opór części załogi.

Dalsza część tekstu pod wideo

Wyciek obejmował m.in. prywatne rozmowy pracowników

Problem dotyczy programu "Model Capability Initiative", w skrócie MCI. Meta ogłosiła go w kwietniu, tłumacząc, że ma on pomóc w ulepszaniu firmowych modeli AI. W praktyce oznaczało to wykorzystanie danych pochodzących z codziennej pracy zatrudnionych osób, w tym naciśnięć klawiszy oraz ruchów myszy. Program miał być obowiązkowy dla większości pracowników, co szybko wywołało wewnętrzną krytykę.

Teraz sprawa robi się jeszcze poważniejsza. Ze zrzutów ekranu, do których dotarł Business Insider, wynika, że wyciek obejmował m.in. prywatne rozmowy pracowników, dane dotyczące ich wyników oraz transkrypcje. Incydent sklasyfikowano jako SEV 2 w pięciostopniowej skali, gdzie SEV 0 oznacza najpoważniejsze zdarzenia.

Meta potwierdziła, że analizuje sprawę. Rzecznik firmy przekazał, że program został zaprojektowany z myślą o "zachowaniu prywatności", a spółka nie ma obecnie sygnałów, by dane zostały niewłaściwie wykorzystane przez pracowników. Mimo to zdecydowano się na pauzę dla MCI do czasu zakończenia dochodzenia.

Wewnątrz Mety atmosfera ma być napięta

Część pracowników jest oburzona tym, że wrażliwe informacje nie zostały odseparowane od początku. Jeden z nich miał napisać w wewnętrznej grupie, że mimo braku dowodów na nieupoważnione wykorzystanie danych, sam fakt braku obiecanych zabezpieczeń jest "super frustrujący".

Co ważne, to nie pierwszy problem Mety z bezpieczeństwem w ostatnich miesiącach. Wcześniej luka w chatbocie AI miała pozwalać na przejmowanie kont na Instagramie, a w marcu firma miała problemy z niekontrolowanym agentem AI. To spora przeszkoda dla Marka Zuckerberga, który próbuje gonić gigantów jak OpenAI czy Anthropic, ale aktualnie znajduje się w trzeciej lidze z podmiotami typu xAI.