Chiny stracą koronę? Indie wyciągnęły portfel z miliardami

Plany są wyjątkowo ambitne, a szanse na ich zrealizowanie wcale niezerowe. Nie będzie to tanie przedsięwzięcie, ale stworzy dziesiątki tysięcy miejsc pracy.

Przemysław Banasiak (Yokai)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Chiny stracą koronę? Indie wyciągnęły portfel z miliardami

Indie chcą przestać być jedynie montownią elektroniki i przejąć większą część globalnego łańcucha dostaw. Tamtejszy rząd ogłosił dwa programy wsparcia o łącznej wartości blisko 20 miliardów dolarów, które mają przyciągnąć producentów smartfonów, podzespołów i półprzewodników.

Dalsza część tekstu pod wideo

Chiny nadal produkują 3,5 razy więcej niż Indie

Pierwszy z nich, Mobile Phone Manufacturing Scheme, otrzyma budżet 625 miliardów rupii, czyli ok. 6,5 miliarda dolarów. Program będzie obowiązywał przez 5 lat, do marca 2031 roku. Producenci smartfonów otrzymają dopłaty w wysokości od 2,25% do 5% wartości kwalifikowanej sprzedaży. Dodatkowe 1,5% przewidziano dla firm korzystających z kluczowych komponentów i podzespołów wytwarzanych lokalnie.

Kolejne 1,28 biliona rupii, czyli ok. 13,3 miliarda dolarów, trafi na rozwój indyjskiego sektora półprzewodników. Pieniądze mają wesprzeć nie tylko budowę fabryk, ale też produkcję maszyn i materiałów, projektowanie układów scalonych oraz działalność badawczo-rozwojową.

Największym beneficjentem zmian może być Apple. Firma rozpoczęła montaż iPhone'ów w Indiach w 2017 roku, a obecnie ok. 25% jej smartfonów powstaje w tym kraju. Produkcją zajmują się m.in. Foxconn oraz Tata Group. Nowe dopłaty mają zachęcić partnerów Giganta z Cupertino do przenoszenia do Indii również produkcji komponentów, zamiast ograniczania się do końcowego montażu.

Indie nadal pozostają jednak daleko za Chinami. Według Counterpoint Research w 2025 roku Państwo Środka odpowiadało za 63% światowej produkcji smartfonów, podczas gdy udział Indii wynosił 18%. Nowe programy mają pomóc zmniejszyć tę różnicę. Według założeń do 2031 roku krajowa produkcja telefonów osiągnie wartość ok. 405 miliardów dolarów i pozwoli stworzyć ok. 60 tysięcy bezpośrednich miejsc pracy.

Władze w Nowym Delhi chcą także odbudować lokalne marki smartfonów. Firmy takie jak Micromax, Karbonn czy Lava straciły znaczną część rynku na rzecz Xiaomi, Vivo i Oppo. Dlatego projekty obejmujące indyjskie wzornictwo oraz R&D mogą liczyć na dodatkowe dopłaty.

Indyjska branża liczy, że kraj będzie w przyszłości odpowiadał za 35% do 40% światowej produkcji telefonów. Sukces w montażu iPhone'ów pokazał, że Indie potrafią przejąć część zamówień kierowanych wcześniej do Chin. Teraz jednak muszą udowodnić, że są w stanie zbudować również zaplecze dostawców, własne technologie i produkcję o znacznie większej wartości.