Chcą skanować każdy smartfon, tablet i laptop. W imię bezpieczeństwa
Rząd Wielkiej Brytanii dał gigantom technologicznym 3 miesiące na opracowanie i wdrożenie mechanizmów skanowania smartfonów, tabletów i laptopów. Chodzi o ochronę dzieci.
Rząd Wielkiej Brytanii dał dużym firmom technologicznym trzy miesiące na opracowanie i wdrożenie systemowych narzędzi w urządzeniach (telefony, tablety, komputery), które pozwolą rodzicom ograniczać tworzenie, przechowywanie i udostępnianie intymnych zdjęć dzieci.
Politycy chcą, aby kontrola nad ryzykownymi treściami była wbudowana bezpośrednio w system operacyjny lub podstawowe usługi, a nie tylko opierała się na zewnętrznych aplikacjach rodzicielskich. Tego typu materiały mają być automatycznie wykrywane i blokowane.
Wielka Brytania chce skanować urządzenia użytkowników
Brytyjskie władze powołują się na rosnącą skalę przypadków, w których dzieci same produkują i wysyłają wrażliwe zdjęcia (tzw. self‑generated CSAM), a potem tracą nad nimi kontrolę – są szantażowane, nękane lub materiały trafiają do przestępczych baz.
Firmy mają więc przedstawić konkretne propozycje mechanizmów, które umożliwią np. blokowanie tworzenia i przesyłania takich obrazów na kontach niepełnoletnich, łatwiejsze wykrywanie i zgłaszanie nadużyć oraz domyślnie bezpieczniejsze ustawienia profili dzieci.
Uniemożliwi to przestępcom wykorzystywanie swoich ofiar za pośrednictwem urządzeń, a także powstrzyma dzieci przed dostępem do pornografii. Wielka Brytania stanie się pierwszym państwem na świecie, gdzie dzieci nie będą mogły wykonywać, udostępniać ani oglądać rozebranych zdjęć na swoich urządzeniach.
Jeżeli w tym czasie branża nie pokaże „wiarygodnego, technicznie sensownego planu”, rząd zapowiada rozważenie twardszych środków regulacyjnych, korzystając m.in. z uprawnień wynikających z Online Safety Act. Mowa między innymi o karach pieniężnych oraz odpowiedzialności karnej dla kadry kierowniczej danej firmy.
Taka propozycja spotkała się z dużym sprzeciwem branży technologicznej. Oświadczenie w tej sprawie wydał między innymi komunikator Signal.
Zmuszanie wszystkich mieszkańców Wielkiej Brytanii do potwierdzania swojego wieku i/lub poddawania wszystkich swoich treści skanowaniu, tylko po to, by skorzystać z podstawowego prawa do komunikowania się, jest niebezpiecznym pomysłem. Wiemy, że możliwości masowej inwigilacji i cenzury, niezależnie od tego, jak szczere brzmią obietnice tych, którzy je wprowadzają, nigdy nie pozostają w wąskim zakresie. Po stworzeniu zostaną one rozszerzone, tworząc niebezpieczne narzędzie, które będzie wykorzystywane zarówno w Wielkiej Brytanii, jak i za granicą do cenzurowania i inwigilacji wszystkiego, co mogą uznać za „zagrożenia” lub „szkodliwe treści”.
Signal uważa, że tego typu przepisy będą dopiero początkiem. Mechanizm ma być uzależniony od widzimisię brytyjskiego rządu i z czasem zostanie rozszerzony o kolejne blokady, np. wypowiedzi politycznych.