Oto pierwszy gwiazdor Marvela i Netflixa. Czekał na sukces od dekady

Trudno o bardziej gorące nazwisko ostatnich dni, niż Jon Bernthal. Aktor po raz pierwszy z historii Marvela osiągnął sukces filmem "Spider-Man: Brand New Day", ustanawiając rekord, którego jeszcze kilka lat temu nikt się nie spodziewał.

Anna Kopeć (AnnaKo)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Oto pierwszy gwiazdor Marvela i Netflixa. Czekał na sukces od dekady

Jon Bernthal rozbija bank wraz z nowym filmem Marvela

Jon Bernthal wcielił się w Punishera w filmie Columbia Pictures: "Spider-Man: Całkiem nowy dzień". Oznacza to tylko jedno - Bernthal nie może się mylić. Ulubieniec Marvela od ponad dekady, weteran kina, znany z roli Punishera, choć przywrócił Franka Castle'a na ekrany ładne 10 lat temu, to dopiero prawdziwy sukces przyniósł aktorowi 2026 rok.

Dalsza część tekstu pod wideo

Nie tylko Spider-Man

Warto wspomnieć, że Bernthal był także gwiazdą specjalnej prezentacji postaci na Disney+ - "The Punisher: One Last Kill", zdobywając uznanie krytyków za swoją kreację aktorską. Zaraz potem, nastąpił zwrot w stronę lżejszego świata MCU, czyli udział w "Spider-Manie: Całkiem nowy dzień", który okazał się ogromnym sukcesem. 

Tak, "Spider-Man: Całkiem nowy dzień" kontynuuje swój rekordowy sukces ponad miesiąc po premierze filmowej, przekraczając granicę 2,3 miliarda dolarów przed piątym weekendem w box office. To plasuje go na 4. miejscu na liście najbardziej dochodowych filmów wszech czasów, pozwalając mu prześcignąć legendarnego "Titanica" Jamesa Camerona. 

To także ogromny sukces Punishera Bernthala, bo to właśnie dzięki niemu, Frank Castle został pierwszą gwiazdą serii Marvel Netflix, która zagrała w filmie MCU za 2 miliardy dolarów. 

"Spider-Man: Całkiem nowy dzień" cały czas można oglądać w kinach.