MUX-8 pod lupą Czechów. Sygnał z Polski ma zakłócać radio nawet w Pradze

Spór o częstotliwości wraca z nową siłą. Czesi twierdzą, że polski MUX-8 zakłóca odbiór cyfrowego radia DAB+. Sprawą zajmuje się już UKE, które zapowiada kontrolę.

Marian Szutiak (msnet)
3
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
MUX-8 pod lupą Czechów. Sygnał z Polski ma zakłócać radio nawet w Pradze

Czesi: sygnał z Polski za silny

Jak opisuje portal Wirtualnemedia.pl, czeskie media ponownie nagłaśniają problem zakłóceń, które mają być związane z emisją MUX-8 z nadajnika Śnieżne Kotły w Jeleniej Górze. Chodzi o kanał 6 w paśmie VHF, które i tak jest mniej przyjazne dla odbiorców niż popularne UHF.

Dalsza część tekstu pod wideo

Według operatora JOE Media, zarządzającego multipleksem Color DAB+, sygnał z Polski jest na tyle silny, że utrudnia stabilny odbiór radia cyfrowego nawet w Pradze. Problem ma wpływać nie tylko na jakość usług, ale też na relacje z klientami.

Nawet 180 km od nadajnika

Czeski regulator ČTÚ wskazuje, że sygnał może docierać znacznie dalej, niż przewidują ustalenia międzynarodowe. Pomiary miały wykazać przekroczenie dopuszczalnych parametrów o około 20 dB. Zakłócenia – według operatorów – mogą być odczuwalne nawet 180 km od nadajnika.

MUX-8 pod lupą Czechów. Sygnał z Polski ma zakłócać radio nawet w Pradze

Sprawę opisały także zagraniczne media branżowe. Niemiecki portal digitalfernsehen.de określa ją jako transgraniczny spór częstotliwościowy między Polską a Czechami. Jednocześnie zaznacza, że przyczyna problemu nie została jeszcze jednoznacznie potwierdzona.

Emitel: działamy zgodnie z pozwoleniem

Operator infrastruktury Emitel odpiera zarzuty. Jak podkreśla w rozmowie z serwisem Wirtualnemedia.pl, emisja ze Śnieżnych Kotłów odbywa się zgodnie z decyzjami Urzędu Komunikacji Elektronicznej oraz obowiązującymi normami.

Firma deklaruje też stały kontakt z UKE i przekazanie wszystkich wymaganych wyjaśnień. Zapewnia, że przestrzega zarówno krajowych przepisów, jak i zasad koordynacji międzynarodowej.

MUX-8 pod lupą Czechów. Sygnał z Polski ma zakłócać radio nawet w Pradze

UKE sprawdzi sytuację

Polski regulator potwierdza, że otrzymał oficjalne zgłoszenie od strony czeskiej w kwietniu, uzupełnione w maju. Trwa analiza danych, a w najbliższym czasie mają ruszyć działania kontrolne.

UKE zaznacza, że na tym etapie nie można przesądzać o źródle zakłóceń. Dodatkowym utrudnieniem są warunki terenowe – nadajnik znajduje się blisko granicy, co komplikuje pomiary. Urząd odpiera też zarzuty, jakoby ignorował czeskie zgłoszenia, podkreślając bieżącą współpracę między administracjami.

To nie pierwszy sygnał alarmowy

Podobne doniesienia pojawiały się już w 2024 roku, ale wtedy brakowało formalnych skarg. Teraz sytuacja jest inna – zgłoszenie zostało oficjalnie przekazane, a sprawa weszła w fazę analizy.

Na razie nie ma jednoznacznej odpowiedzi, czy winny jest polski MUX-8. Wyniki kontroli UKE mogą jednak przesądzić o dalszych krokach – zarówno technicznych, jak i dyplomatycznych.