Piła: Zostawili tablet na łóżku. Ten zajął się ogniem

Wczoraj po południu, czyli sobotę 23 maja, o mało nie doszło do pożaru. Wszystko z powodu tabletu, który podczas ładowania został zostawiony na łóżku i tam zajął się ogniem.

Paweł Maretycz (Maniiiek)
2
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Piła: Zostawili tablet na łóżku. Ten zajął się ogniem

Ten przypadek wiązał się z naprawdę olbrzymim szczęściem. Otóż właściciele zostawili tablet podłączony do ładowarki w łóżku. I chociaż zarówno pościel pod urządzeniem, jak i sam materac porządnie się przy tym przypaliły, to ogień się nie rozprzestrzenił, więc nie doszło do pożaru. Przybyli na miejsce strażacy, którzy zostali wezwani z powodu zadymienia zauważonego najprawdopodobniej przez innych mieszkańców bloku, na szczęście nie musieli przeprowadzać żadnych działań gaśniczych. W samym incydencie również nikt nie ucierpiał.

Dalsza część tekstu pod wideo

Tablet na łóżku przyczyną pożaru

Co było przyczyną pożaru? Nie wiadomo. Może być tu mowa o uszkodzonym tablecie, wadliwej ładowarce, lub po prostu o samoistnym samozapłonie baterii litowej. Szanse na to ostatnie są bardzo małe, ale nie zerowe i wzrastają podczas ładowania.

Dlatego warto ładować urządzenia z dala od łatwopalnych elementów, jak np. pościel, oraz nie kłaść w miejscach umożliwiających odprowadzenie ciepła — np. pod poduszką. 

Niestety, nie zostało oficjalnie potwierdzone, z jakiej marki tabletem mamy tu do czynienia, chociaż zastosowana ładowarka wygląda jak sprzęt od Samsunga. To jednak nie ma większego znaczenia, ponieważ taka sytuacja może się zdarzyć w przypadku dowolnego urządzenia.