Błysnęło, huknęło i zgasły światła. To nie burza, to awaria w polskim mieście

W Lublinie doszło do awaryjnego wyłączenie jednego z transformatorów w Głównym Punkcie Zasilania przy ul. Muzycznej. Było to dość widowiskowe i głośne zdarzenie, które sprawiło, że w części miasta zabrakło prądu.

Paweł Maretycz (Maniiiek)
1
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Błysnęło, huknęło i zgasły światła. To nie burza, to awaria w polskim mieście

Jasny błysk, głośny huk i ciemności. No dobrze, dyskusyjne ciemności, bo dni mamy długie, a przerwa potrwała zaledwie kilka minut. Jak przekazało redakcji Lublin112 biuro prasowe PGE:

Dalsza część tekstu pod wideo

Doszło do awaryjnego wyłączenia transformatora 110/15/15 kV nr 2 w GPZ Lublin Śródmieście przy ulicy Muzycznej, w wyniku którego nastąpiła krótkotrwała przerwa w dostawach energii elektrycznej do odbiorców. Przez kilka sekund bez zasilania pozostawało blisko 14 tysięcy odbiorców, jednak zdecydowana większość, blisko 11 tysięcy, w wyniku zadziałania automatyk sieciowych została przepięta na inny transformator. Prąd ponownie popłynął do wszystkich odbiorców po trzech minutach

Awaria transformatora w Lublinie to dowód na to, że nawet w mieście może zabraknąć energii

Awaryjne wyłączenie było więc bardzo spektakularne, ale skala i długotrwałość problemu znikome. To jednak pokazuje, że takie zdarzenia nie są tylko teoretycznie możliwe, a naprawdę się zdarzają. Natomiast awaria o większej skali mogłaby już naprawdę doprowadzić do małego blackoutu. 

Wiele osób uważa, że przerwy w dostawach prądu to domena wsi i małych miasteczek. Jest to jednak bardzo złudne przekonanie i jeśli mamy urządzenie, które bezwzględnie musi działać, jak na przykład leki, które muszą być przechowywane w stałej temperaturze, lub naturalne mleko dla niemowlaka, to warto pomyśleć o awaryjnym zasilaniu lodówki stacją zasilania, lub wykorzystaniu w tym celu lodówki turystycznej i zewnętrznej stacji zasilania, które to rozwiązanie sam przetestowałem podczas największej fali upałów