Flagowiec Samsunga eksplodował mu w rękach. Firma bada sprawę

Użytkownik Samsunga Galaxy S24 twierdzi, że telefon eksplodował mu w dłoni podczas użytkowania. Firma ma badać sprawę.

Paweł Maretycz (Maniiiek)
2
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Flagowiec Samsunga eksplodował mu w rękach. Firma bada sprawę

Całe zdarzenie miało miejsce 11 maja. Wtedy to pochodzący z Korei Południowej użytkownik Reddita podpisujący się jako chocho-789 miał przeglądać internet na swoim smartfonie. Wtedy też urządzenie zaczęło się dymić i zrobiło się gorące. I chociaż chocho-789 odrzucił je na podłogę, to i tak odniósł drobne oparzenia. Następnie zgłosił się z problemem do producenta, po chwili skontaktował się z nim dyrektor lokalnego centrum serwisowego Samsunga.

Dalsza część tekstu pod wideo

Eksplozja Samsunga S24 w rękach

W sprawie tej kluczowe są dwie rzeczy. Pierwszą z nich jest to, że smartfon miał być w pełni sprawny i nigdy nieotwierany. Drugą fakt, że podczas incydentu urządzenie nie było podpięte do ładowarki. A to właśnie fizyczne uszkodzenie baterii lub problemy podczas ładowania są najczęstszymi przyczynami zapłonu akumulatora. 

Nie oznacza to jednak, że samoistny zapłon sprawnego urządzenia niepodłączonego do ładowarki nie jest możliwy. Po prostu szanse na to są niezwykle małe. Pamiętajmy przy tym, że Samsung do końca czerwca 2024 roku sprzedał ponad 18 milionów smartfonów z serii S24. Mamy więc bardzo dużą grupę urządzeń, więc niezwykle mało prawdopodobne zdarzenia mogą się im przytrafić.

Oczywiście za Koreańskim gigantem wciąż ciągnie się smród wadliwych Galaxy Note 7. Tym samym możemy być pewni, że gigant poważnie potraktuje ten incydent. Jak na razie firma nie wydała żadnego oficjalnego stanowiska w tej sprawie.