Steam Deck znów dostępny. Jednak ceny oszalały

Steam Deck w końcu powrócił do oferty. Jednak jego zakup przestał być szczególnie opłacalny. I to nie z powodu rozwoju technologii przez czas jego absencji. 

Paweł Maretycz (Maniiiek)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Steam Deck znów dostępny. Jednak ceny oszalały

Mniejsi producenci sprzętu, a do takich zalicza się Valve, najmocniej odczuli kryzys na rynku DRAM i NAND. I trudno się temu dziwić: na rynku mamy poważne niedobory, więc staramy się zaspokoić potrzeby kluczowych klientów, a nie tych mniej istotnych. Valve i tak koniec końców odebrało dostawę komponentów, chociaż w cenach naprawdę mocno zawyżonych. Na co wskazują nowe ceny Steam Decka. 

Dalsza część tekstu pod wideo

Steam Deck wrócił, ale jego cena to żart

Model z 512 GB przed zniknięciem kosztował 2599 zł. Dziś Valve życzy sobie za niego 3279 zł. Mówimy tu więc o wzroście ceny aż o 680 zł. W przypadku modelu 1 TB mieliśmy do zapłacenia 3099 zł. Dziś jest to już kwestia 3897 zł. Mamy więc wzrost ceny o 780 zł. 

Jest to dużo. Bardzo dużo, biorąc pod uwagę, że na pokładzie mamy dość leciwe APU AMD oparte na 4 rdzeniach ZEN 2 i oferujące 8 wątków, czy 16 GB RAM DDR5 do podziału ze zintegrowaną grafiką. Oczywiście mamy tu dwa olbrzymie plusy jak ekran 7,4-calowy OLED, chociaż tylko 1280 × 800 pikseli i 90 Hz, oraz Steam OS. 

Jednak za 2699 zł można obecnie kupić Lenovo Legion Go S w wersji fioletowej, który również ma Steam OS na pokładzie. Dodatkowo znajdziemy tu ośmiordzeniowy układ AMD Ryzen Z1 Extreme na rdzeniach Zen 4, 16 GB RAM DDR5, czyli tyle, co w Steam Decku i 512 GB miejsca na dysku. Ekran to natomiast panel LCD, ale 8-calowy, z rozdzielczością 1920 × 1200 pikseli i odświeżaniem 120 Hz, co pozwala na wygodne granie w 40 FPS. A to za 2699 zł. 

Kiedy Steam Deck kosztował 2599 zł, to jeszcze można było usprawiedliwić jego wybór ekranem OLED. Jednak teraz jest aż o 580 zł droższy od Lenovo, a jednocześnie gorszy pod niemal każdym względem poza technologią wykonania ekranu.