Samsung Galaxy S27 Ultra na zdjęciu grupowym

Do premiery Samsungów Galaxy S27 jeszcze daleko, bite trzy miesiące. Tymczasem niezawodny Ice Universe, rzuca światło na dostępne opcje kolorystyczne najpotężniejszego modelu w ofercie, czyli Samsunga Galaxy S27 Ultra.

Patrycja Korba
1
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Samsung Galaxy S27 Ultra na zdjęciu grupowym

Coraz więcej wiarygodnych informacji. Z wyglądu zajeżdża iPhonem

Nie, dołączone do artykułu zdjęcie nie jest oficjalnym materiałem opublikowanym przez Samsunga. Do takich zapowiedzi jeszcze daleka droga. Zgodnie natomiast z dotychczasowymi doniesieniami nowe urządzenia zaoferować mają 4 warianty kolorystyczne do wyboru: klasyczną czerń i biel (które są doskonale znane z wcześniejszych generacji) oraz dwa zupełnie nowe odcienie: ciemnoniebieski oraz jasnoróżowy.

Dalsza część tekstu pod wideo
Samsung Galaxy S27 Ultra na zdjęciu grupowym

Producent przygotował także ekskluzywną, piątą wersję kolorystyczną, która będzie dostępna do zakupu wyłącznie za pośrednictwem oficjalnego sklepu internetowego marki. Według doniesień Ice Universe, będzie to najprawdopodobniej kolor fioletowy.

Bryła urządzenia została w dużej mierze zachowana, ale szczególną uwagę zwraca przeprojektowana i nieco inaczej ułożona wyspa aparatów. Na pleckach znajdzie się owalne wycięcie, w którym zgrupowano teleobiektyw z 5-krotnym przybliżeniem optycznym, diodę doświetlającą LED oraz inne kluczowe moduły, takie jak laserowy autofokus.

Choć ogólny kształt wyspy jest niemal pewny, drobne kosmetyczne detale mogą jeszcze ulec zmianie przed rynkową premierą. Doniesienia branżowe z Korei Południowej sugerują, że Samsung już rozpoczął masową produkcję komponentów dla całej serii Galaxy S27.

Potężne wnętrze i nowy aparat główny

Od strony technologicznej nadchodzący flagowiec zapowiada się obiecująco. Przewiduje się, że na większej liczbie rynków zobaczymy procesor Exynos 2700 (jego produkcja i zastosowanie mają być szersze niż tegorocznego Exynosa 2600). Galaxy S27 Ultra zaoferuje także kilka kluczowych aktualizacji sprzętowych, w tym udoskonalony aparat główny oparty o zaawansowany sensor ISOCELL HP6.

Zmianom pod maską mają również towarzyszyć zauważalne usprawnienia w oprogramowaniu oraz ewolucja w stronę lokalnego, agentycznego AI. To właśnie tę ścieżkę obrał Qualcomm podczas prezentacji nowych, 5-gigahercowych Snapdragonów. SI ma być coraz częściej lokalne i w 100% prywatne – moc obliczeniową dostarczą moduły NPU zaszyte w samych procesorze telefonu.

Im dłużej patrzę na kolejne doniesienia o nowych Samsungach i te "nowe" wyspy aparatów, tym bardziej zaczynają mi się one podobać. Co z tego, że ktoś tu odpuścił własny design na rzecz Apple, ale w sumie może i to jakoś wygląda?