Pilot do telewizora w każdym Honor Magic9. Nie zgadniesz, gdzie

Pilot podczerwieni nie jest nowym elementem wyposażenia telefonów. Większość producentów z niego rezygnuje, tymczasem Honor dał go w całej serii Magic9, pomimo braku diody na górze obudowy.

Patrycja Korba
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Pilot do telewizora w każdym Honor Magic9. Nie zgadniesz, gdzie

Nowe Honory ze sprytniejszym pilotem

Smartfony Honor Magic9 zadebiutowały w Chinach 28 września i już niebawem dotrą do Europy. Jedną z ciekawszych nowości jest podejście producenta do funkcji pilota podczerwieni. Choć na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że producent zrezygnował z tego modułu, ponieważ brakuje charakterystycznego otworu na górnej krawędzi obudowy, prawda jest inna.

Dalsza część tekstu pod wideo

Wszystkie trzy modele - Honor Magic9, Magic9 Super Edition oraz flagowy Magic9 Pro Max - oferują pełne wsparcie dla tej technologii.

No dobrze... ale jak?

Jak potwierdził inżynier działu R&D firmy Honor, Cao Gong, moduł podczerwieni nie został usunięty, lecz sprytnie przeniesiony w nieoczywiste miejsce. Zamiast tradycyjnego umiejscowienia na górnej ramce telefonu, nadajnik zintegrowano wewnątrz modułu aparatów na tylnym panelu.

Pilot do telewizora w każdym Honor Magic9. Nie zgadniesz, gdzie

Zmiana ta to nie tylko ukłon w stronę czystszego designu, ale przede wszystkim wielka poprawa ergonomii. Dzięki temu użytkownicy nie muszą już nienaturalnie wyginać dłoni, aby wycelować górną krawędzią smartfonu w telewizor czy klimatyzację. Mogą trzymać urządzenie w zupełnie naturalny sposób, tak jakby robili na telefonie coś zupełnie innego.

Szczególną uwagę przykuwa najmocniejszy model z nowej linii - Honor Magic9 Pro Max. Producent zaimplementował w nim funkcję o nazwie "360° Infrared Remote Control Enhancement" (dookólne rozszerzenie sterowania podczerwienią). Cao Gong wyjaśnił, że rozwiązanie to zapewnia pełne pokrycie kątowe, pozwalając na kontrolowanie urządzeń bez konieczności dokładnego celowania w ich stronę.

Honor nie ujawnił jeszcze wszystkich szczegółów technicznych tego systemu, ale sama koncepcja zapowiada się świetnie. Eliminuje ona frustrację związaną z klasycznymi pilotami. W modelu Pro Max nie trzeba się już martwić o kierunek, w którym zwrócony jest telefon.