Nintendo uspokaja graczy. Nie zamierza iść drogą Sony i Microsoftu
Bill van Zyll, wiceprezes i dyrektor generalny Nintendo w Ameryce Łacińskiej odniósł się do odchodzenia od nośników fizycznych przez PlayStation i Microsoft. Przekonuje on, że gracze korzystający z konsol Wielkiego N nie mają się czego obawiać.
Podczas wywiadu udzielanego Coelho stwierdził, że Nintendo zamierza rozwijać zarówno dystrybucję cyfrową, jak i pod postacią nośników fizycznych:
Kierujemy się preferencjami konsumentów i bardzo to uwzględniamy. Mamy też platformę, która właśnie została uruchomiona. Jesteśmy zaledwie nieco ponad rok po premierze NS2. Oferuje ona zarówno wersję cyfrową, jak i fizyczną. Nie planujemy rezygnować z wersji fizycznej. Wiemy jak bardzo fani ją lubią.
Kartridże z grami nigdzie się nie wybierają
To oznacza, że jak długo gracze będą wybierać kartridże, tak długo te z nami zostaną. Nintendo już się nauczyło, że dawanie konsumentom tego, czego oczekują, jest jedyną skuteczną drogą do sukcesu. Dla porównania Sony woli im wmawiać, że wolą kopie cyfrowe powołując się na dość dyskusyjne argumenty, co wywołuje liczne głosy krytyki.
Oczywiście różnice w podejściu obydwu firm nie wynikają z dobroci serca Nintendo. Ot, Sony od zawsze było złotym dzieckiem gamingu, a ich największą porażką było PlayStation 3, które siłą rzeczy i tak pokonało Xboxa w swojej generacji.
Nintendo ma natomiast na koncie wiele porażek i kilkukrotnie stało już nad swoim własnym grobem. Tym samym firma nauczyła się już, że gracze lepiej wiedzą, czego chcą i nie powinno się ich denerwować, nawet jeśli oznacza to wyższe koszty związane z obsługą fizycznych nośników z grami.