Apple ukradło tajemniczy sprzęt ChatGPT? Sąd już bada

Jeszcze chwilę temu Apple rzucił się sądowo na OpenAI, dostawcę ChatGPT, a teraz sam musi odpowiadać na zarzuty. Lider branży SI twierdzi, że producent smartfonów ukradł im plany nowego urządzenia.

Antoni Petarda
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Apple ukradło tajemniczy sprzęt ChatGPT? Sąd już bada

Open AI szykuje się do wielkiej premiery sprzętu, który zmieni świat... o ile Apple go nie wyprzedzi

W najnowszych dokumentach sądowych OpenAI sugeruje, że gigant z Cupertino mógł wejść w posiadanie jego pilnie strzeżonych sekretów i wykorzystać je na własną korzyść. Mowa o planach tajnego urządzenia, sprzętu, który ma zrewolucjonizować funkcjonowanie ludzkości z zupełnie nowym sposobem wykorzystania sztucznej inteligencji.

Dalsza część tekstu pod wideo

W skrócie, dla OpenAI kaliber to tak wielki, jak wykradzenie planów pierwszego iPhone'a. Wśród wykradzionych materiałów znajdowały się dane produkcyjne oraz szczegółowe grafiki przedstawiające co najmniej jedno niezapowiedziane jeszcze urządzenie.

Autorem przecieku miał być były pracownik firmy, który przeniósł się prosto z OpenAI do Apple'a. Ów jegomość miał kilka miesięcy temu przygotować specjalną prezentację dotyczącą planów produktowych OpenAI i przedstawić ją bezpośrednio wyższemu kierownictwu Apple.

Twórcy ChatGPT zapytali Apple'a, ale odpowiedź nie była jednoznaczna, poszli więc do sądu

OpenAI poszedł najpierw do Apple'a, ale jak twierdzi, nadal nie otrzymał satysfakcjonujących zapewnień, że konkurent nie używa tych chronionych danych. W związku z tym OpenAI poprosił sąd o zgodę na przeprowadzenie dokładnego śledztwa oraz ewentualne złożenie pozwu wzajemnego.

Jak donosi Reuters, Apple stanowczo odpiera te zarzuty. Firma twierdzi, że nie znalazła żadnych dowodów potwierdzających oskarżenia swojego konkurenta. Przypomniała również o swoich rygorystycznych procedurach, które zabraniają nowym pracownikom wykorzystywania poufnych danych od poprzednich pracodawców.

Halo, ale dlaczego to miały być pozew wzajemny?

Ruchy sądowe OpenAI to bezpośrednia odpowiedź na zarzuty z lipca, kiedy to Apple oskarżył obecnych pracowników OpenAI (Changa Liu oraz Tanga Tana). Mieli oni rzekomo ukraść technologię Apple'a w celu budowy nowego sprzętu AI. I zdaje się, że obecne oskarżenia w stronę Apple'a niewiele tutaj pomogą.

Sąd już częściowo przychylił się do wniosku Apple'a, by OpenAI w trybie przyspieszonym dostarczył posiadane dowody, dając mu dwa tygodnie na ich skompletowanie. Co więcej, sędzia Edward Davila zasugerował, że najprawdopodobniej wyda wstępny zakaz używania przez OpenAI technologii wskazanych jako skradzione.

W praktyce oznaczać to może ciągnącą się długo batalię sądową i wykreślenie OpenAI z listy innowatorów sprzętowego użycia SI w sposób, jaki nam się jeszcze nie śnił. Jak podkreślają zgodnie wszyscy, mowa o rewolucji na miarę pierwszych smartfonów.

Pozostaje mieć nadzieję, że ta cała szumnie zapowiadana przez twórców ChatGPT rewolucja to tylko jakieś badziewie w formie dyktafonu z AI, a nie coś, co faktycznie realnie ułatwi nam codzienność. Nam, zwykłym ludziom, byłoby mniej żal.