iPhone 18 Pro naprawi wielką wpadkę Apple. Koniec z kameleonem w kieszeni
Smartfony z serii iPhone 17 Pro zdominowały rynek, ale zaliczyły też sporą wizerunkową wpadkę. Gigant z Cupertino wnioski i nadchodzący iPhone 18 Pro rozwiąże ten kłopotliwy problem.
Wstydliwa usterka znika z radaru
Przypadek ubiegłorocznych modeli Pro szybko zyskał miano kolejnej afery w świecie technologii. Choć usterka nie dotyczyła wszystkich egzemplarzy, to odbarwiające się telefony wywołały sporo szumu. O co chodzi? O zmianę koloru obudowy. Szczególnie głośno było o wersji Cosmic Orange. Na Reddicie użytkownicy skarżyli się, że ich urządzenia po prostu stawały się różowe. Co ciekawe, podczas gdy jedni dwukrotnie wymieniali z tego powodu sprzęt, inni celowo dopytywali o wadliwe partie, bo spodobał im się taki nietypowy efekt.
Niezależnie od osobistych preferencji, smartfon za tak duże pieniądze nie powinien sprawiać takich niespodzianek. Zmieniająca się niczym wycierany dżins czy starzejąca się skóra obudowa to dla większości wada nie do przyjęcia.
Jak donosi koreański informator kryjący się pod pseudonimem yeux1122, firma z Cupertino znalazła już odpowiednie rozwiązanie. W tegorocznych modelach iPhone 18 Pro oraz iPhone 18 Pro Max zastosowana zostanie zupełnie nowa metoda produkcji, która ma na dobre zażegnać kłopoty z trwałością.
Nowy proces obróbki aluminium
Wcześniejsze plotki sugerowały, że producent po prostu zostawi ten problem bez zmian. Twierdzono, że Apple uprze się przy starym stopie aluminium, by zachować dobre odprowadzanie ciepła. Nowe przecieki rzucają jednak zupełnie inne światło na całą sprawę. Według nich, materiał rzeczywiście pozostanie ten sam, ale całkowicie zmieni się proces jego rafinacji. Nowa technologia ma opierać się na niższych temperaturach i mniejszej liczbie kroków elektrochemicznych.
Kluczem do sukcesu będzie obniżenie temperatury topnienia mieszanki. Taki zabieg zapobiegnie tworzeniu się niepożądanych struktur żywicznych na powierzchni elektrod. W praktyce oznacza to znacznie wyższą odporność stopu na korozję oraz uszkodzenia. Szansa na to, że obudowa nagle straci swój pierwotny urok, ma spaść do absolutnego minimum.
Ekologia i nowy, zjawiskowy kolor
Ulepszony proces produkcji ma przynieść firmie Apple jeszcze inne, bardzo wymierne korzyści. Będzie tańszy, bardziej elastyczny i pozwoli na wydajniejsze zużycie surowca. Możemy być niemal pewni, że podczas wrześniowej premiery gigant będzie się chwalić zrównoważonym rozwojem oraz ekologią. Jeśli tak się stanie, będzie to dla nas mocny sygnał, że dzisiejsze przecieki właśnie znalazły swoje potwierdzenie w rzeczywistości.
Oczekuje się, że iPhone 18 Pro zadebiutuje w zjawiskowym, ciemnowiśniowym wariancie Dark Cherry. Nikt nie chciałby, aby tak elegancki sprzęt z czasem stał się wyblakły. Do wrześniowej premiery pozostaje nam tylko czekać, a osobom obawiającym się o swoje telefony przypominamy, że najprostszym rozwiązaniem wciąż pozostaje dobrej jakości etui.