Takiego skutera jeszcze nie było. Spakujesz go sobie w walizkę

Jeden z wynalazców i entuzjastów druku 3D dokonał niezwykłego wyczynu. Skonstruował skuter, który... można spakować do walizki. 

Jakub Krawczyński (KubaKraw)
1
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Takiego skutera jeszcze nie było. Spakujesz go sobie w walizkę

Skuter do walizki

Pojazd o wdzięcznej nazwie Mirandetta to skuter elektryczny, który da się złożyć i spakować do walizki. Stworzył go Ivan Miranda, potrzebując na pierwszy prototyp zaledwie 10 dni. Mirandzie przyświecała jedna myśl – "stworzyć najmniejszy motocykl dla dorosłego, ale ma się on zmieścić w bagażu rejestrowanym".

Dalsza część tekstu pod wideo

Aby tego dokonać, wynalazca użył drukarki Prusa CORE One L o polu roboczym 300 mm x 300 mm. Każda z części musiała zmieścić się w obrębie tak zdefiniowanego obszaru.

Pierwszy prototyp używał aluminiowych osi kół, metalowej kolumny kierownicy, a także gniazd elektrycznych i żarówek z odzysku. Do czasu stworzenia finalnej wersji wszystkie komponenty Miranda wydrukował w 3D, poza gniazdami i żarówkami T10 oraz oponami.

Jeśli chodzi o opony, pojazd wykorzystuje opony od kosiarki. Wynalazca wydrukował węższe felgi, aby wewnętrzne drutówki opony znajdowały się bliżej siebie. Po napompowaniu boki opony nie mogą rozszerzyć się na boki, a bieżnik zaokrągla się, co poprawia pokonywanie zakrętów.

Do hamowania wykorzystano pływające tarcze motocyklowe zamiast rowerowych, ponieważ można je roznitować, aby powiększyć otwór centralny – dzięki temu wydrukowana oś przechodzi przez tarczę bez ryzyka pęknięcia. Tylne koło jest napędzane pasem, a manetka gazu to potencjometr liniowy 10k połączony przez Arduino z ESC silnika.

Skuter jest zasilany dwiema bateriami 36V do roweru elektrycznego i ma konwerter DC-DC (36V → 12V) na potrzeby klaksonu i świateł. Sprzęt waży nieco ponad 14 kg bez akumulatorów.

Miranda wygrał tym pojazdem konkurs na konstrukcję mieszczącą się w walizce podczas targów Prague Maker Faire i teraz będzie sprzedawał go na swojej stronie ivanmiranda.com w cenie 40 dolarów za pliki do druku 3D – bez wsparcia technicznego. Sam skuter nie był projektowany do produkcji seryjnej – dla twórcy był to po prostu "skomplikowany projekt hobbistyczny". Miranda zachęca innych do przerobienia jego pomysłu i jest ciekaw, co z tego wyjdzie.